Naukowcy wybrali najstraszniejsze filmy 2026 roku. Nie dla osób o słabych nerwach
"Sinister", "Host" i "Skinamarink" znalazły się wśród najstraszniejszych horrorów według badania Science of Scare 2026. Sprawdź, które filmy podnoszą widzom puls najbardziej.
- "Sinister" z 2012 roku nadal przoduje jako najstraszniejszy horror według nauki.
- Projekt Science of Scare bada reakcje fizjologiczne widzów - tętno i zmienność rytmu serca, aby stworzyć ranking najbardziej przerażających horrorów.
- Na liście z 2026 roku, nie zabrakło tegorocznych horrorów - jeden z nich pobił ważny rekord.
Który horror na Halloween wybrać?
Dziś Halloween, a to oznacza, że wiele osób spędzi wieczór na oglądaniu horrorów, które mają przyprawić je o dreszcze i nie pozwolić zasnąć przy zgaszonym świetle. Jest jednak pewien problem. Nie każdy film reklamowany jako przerażający rzeczywiście potrafi podnieść widzom ciśnienie.
Quiz: Najstraszniejsze horrory w historii. Odważysz się wziąć udział w tym quizie?
Zamiast polegać wyłącznie na recenzjach i subiektywnych opiniach, twórcy projektu Science of Scare postanowili sprawdzić reakcje ludzkiego organizmu. Badacze mierzyli tętno i zmienność rytmu serca widzów, a wyniki pozwoliły im stworzyć ranking najstraszniejszych horrorów. W tegorocznym zestawieniu znalazło się kilka nowych produkcji, ale na samym szczycie wciąż króluje dobrze znany tytuł.
Który horror jest najstraszniejszy według naukowców?
Jak podaje moneysupermarket.com, pierwsze miejsce w rankingu Science of Scare 2026 ponownie zajmuje "Sinister" z 2012 roku w reżyserii Scotta Derricksona. Film zdobył 96 punktów na 100 możliwych i utrzymał pozycję lidera już czwarty rok z rzędu. W głównej roli występuje Ethan Hawke, który wciela się w pisarza literatury true crime. Bohater trafia na nagrania dokumentujące makabryczne wydarzenia i stopniowo odkrywa, że jego własna rodzina może być w niebezpieczeństwie.
Podczas seansu średnie tętno uczestników badania wzrosło o 34% - z 64 do 86 uderzeń na minutę. W najbardziej przerażającym momencie osiągnęło 131 BPM. Szczególnie istotna okazała się jednak zdolność filmu do budowania długotrwałego napięcia. Zmienność rytmu serca widzów spadła o 21%, co wskazuje na silną reakcję stresową. "Sinister" nie polega więc wyłącznie na nagłych wyskokach potworów z ciemności. Równie skutecznie osacza odbiorcę atmosferą niepokoju.
Tuż za nim znalazł się "Host" Roba Savage'a z wynikiem 95 punktów. Horror rozgrywający się podczas internetowej sesji spirytystycznej utrzymuje tytuł filmu, który podnosi średnie tętno widzów najmocniej ze wszystkich produkcji w zestawieniu - do 88 uderzeń na minutę. Podium zamyka eksperymentalny "Skinamarink" z wynikiem 91 punktów. Nie ma w nim tradycyjnie prowadzonej historii ani typowych dla gatunku scen, ale jego niepokojąca atmosfera wywołała jeden z największych spadków zmienności rytmu serca w całym badaniu - aż o 22%.
W pierwszej dziesiątce znalazły się również "Naznaczony" (90 punktów), "Obecność" (88), "Dziedzictwo. Hereditary" (81), "Uśmiechnij się 2" (79), "Uśmiechnij się" (78) i "Egzorcyzmy Emily Rose" (76). Dziesiątą pozycję dzielą "Mów do mnie!" oraz "Hell House LLC", które uzyskały po 75 punktów.
Rozpoznaj ten legendarny film po kadrze. Masz tylko 5 szans
Które nowe horrory 2026 roku są najstraszniejsze?
Twórcy badania sprawdzili w tym roku 15 nowych produkcji. Tylko pięć z nich trafiło do pierwszej pięćdziesiątki, a żadna nie zdołała przebić się do ścisłej czołówki rankingu. Najwyżej sklasyfikowanym nowym filmem jest "Undertone" w reżyserii Iana Tuasona. Produkcja zajęła ex aequo 33. miejsce z "Hush" z 2016 roku, zdobywając 63 punkty.
To dość nietypowy przypadek. Horror opowiada o prowadzącej podcast paranormalny, która zaczyna analizować tajemnicze nagrania dźwiękowe. Film nie wywołał szczególnie gwałtownego wzrostu tętna, ale jego projekt dźwiękowy i powoli narastające poczucie zagrożenia mocno wpłynęły na uczestników eksperymentu. Spadek zmienności rytmu serca wyniósł aż 22% - tyle samo co w przypadku "Skinamarink". Wygląda na to, że czasem to, czego nie widać, potrafi przestraszyć bardziej niż najbardziej wymyślny potwór.
W zestawieniu znalazły się także "Obsesja" (35. miejsce ex aequo z "Zakonnicą II" z 2023 rou z 63 punktami), "Naznaczony Wyjście z mrocznego wymiaru" (41. miejsce i 60 punktów), "Hokum" (43. miejsce i 57 punktów) oraz "Backrooms. Bez wyjścia" (47. miejsce ex aequo z horrorem "Kiedy gasną światła" z 2016 roku i 54 punkty). Poza pierwszą pięćdziesiątką pozostały między innymi nowy "Resident Evil", "Martwe zło: Ogień", "Mumia: Film Lee Cronina", "28 lat później Świątynia kości" i "Krzyk 7".
Który horror ma najstraszniejszy jumpscare?
Jest też dobra wiadomość dla fanów nagłych skoków adrenaliny. W tegorocznym badaniu padł nowy rekord pojedynczego przerażającego momentu. Należy on do filmu "Resident Evil" z 2026 roku w reżyserii Zacha Creggera. Podczas jednej ze scen tętno uczestników wzrosło aż do 134 uderzeń na minutę. To skok o 70 BPM i najwyższy wynik zarejestrowany w historii projektu Science of Scare.
Dotychczasowy rekord należał do "Naznaczonego", który osiągnął 133 BPM. Co ciekawe, "Resident Evil" nie znalazł się nawet w pierwszej pięćdziesiątce najstraszniejszych filmów. Według autorów badania mogła mieć na to wpływ druga połowa filmu, w którym horror ustępuje miejsca bardziej komediowej, akcyjnej konwencji. Wysoki wynik pojedynczej sceny nie wystarczył więc, by utrzymać widzów w napięciu przez cały seans.
Jak naukowcy mierzą strach podczas oglądania horrorów?
Projekt Science of Scare jest realizowany od 2020 roku. W tegorocznym badaniu uczestniczyła grupa 250 osób, którym podczas seansów monitorowano pracę serca. Organizatorzy nie ograniczają się jednak do sprawdzania, czy widzom szybciej bije puls. Od 2023 roku wykorzystują wskaźnik Scare Score, który uwzględnia trzy elementy: wzrost średniego tętna, maksymalny wynik osiągnięty podczas seansu oraz spadek zmienności rytmu serca (HRV).
Dzięki temu ranking nie premiuje wyłącznie filmów pełnych jumpscare'ów. Uwzględnia również produkcje, które budują napięcie powoli, przez atmosferę, dźwięk i poczucie nieuchronnego zagrożenia. Wynik końcowy wyrażany jest w skali od 0 do 100 punktów. Dla porównania twórcy badania sprawdzili też reakcję na "Shreka", który otrzymał zaledwie 3 punkty.
Tegoroczne zestawienie pokazuje, że nie zawsze najnowsze produkcje są w stanie pokonać sprawdzone klasyki. "Sinister" od lat skutecznie konkuruje z kolejnymi horrorami, a "Host" i "Skinamarink" udowadniają, że strach można budować w mniej tradycyjny sposób. W Halloween, można oczywiście wybrać na wieczór coś lekkiego. Można też zgasić światło, włączyć "Sinistera" i sprawdzić, czy własne tętno potwierdzi wyniki badania.
Źródło: Antyradio/moneysupermarket.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!