Mówi się, że zrobił najlepsze horrory lat 80. Mistrz kończy dziś 78 lat
Poznaj wpływowe filmy mistrza horroru - Johna Carpentera, który kończy dziś 78 lat. Jakie klasyki kina grozy powołał do życia podczas swojej wieloletniej kariery?
- Jakie były wczesne inspiracje Johna Carpentera?
- Jakim filmem Capenter zmienił oblicze kina grozy?
- Który kultowy film Carpentera został początkowo źle przyjęty?
- Jakie inne przedsięwzięcia realizuje Carpenter poza filmami?
Geniusz horroru obchodzi 78. urodziny. Jakie filmy stworzył?
16 stycznia 1948 roku przyszedł na świat filmowiec, który na zawsze odmienił oblicze kina grozy. Jego horrory były nową jakością nie tylko w obrębie gatunku, ale całej kinematografii. Do dziś mają miliony fanów na całym świecie.
Quiz: Pamiętasz te kultowe horrory? Quiz w sam raz przed Halloween
Mowa oczywiście o Johnie Carpenterze - wybitnym reżyserze, ale również kompozytorze i aktorze. Dziś filmowiec kończy 78 lat. W tym artykule poznasz wszystkie najważniejsze informacje na temat samego Carpentera, jak i jego najbardziej przełomowych filmów.
John Carpenter. Pierwszy film stworzył w wieku 13 lat
John Carpenter urodził się 16 stycznia 1948 roku w Carthage w stanie Nowy Jork. Jego ojciec - profesor muzyki dostał posadę na Western Kentucky University. Z tego powodu młody Carpenter wraz z rodziną przeprowadził się do Kentucky. Od najmłodszych lat interesował się filmami. Szczególnie do gustu przypadły mu westerny, ale również niskobudżetowe horrory, jak "Istota z innego świata", czy wysokobudżetowe filmy science fiction pokroju "Godzilli".
Już w liceum zaczął kręcić swoje pierwsze filmy, wykorzystując amatorski sprzęt. Jako 13-latek stworzył animację poklatkową z wykorzystaniem ulepionych figurek "Godzilla vs. Gorgo", a także western science fiction "Terror from Space", inspirowany "Istotą z innego świata". Skończył historię i język angielski na Western Kentucky University, marząc o studiach filmowych. Uczelnia nie oferowała jednak takiego kierunku, więc pod koniec lat 60. przeniósł się do Kalifornii na USC School of Cinematic Arts.
Carpenter mimo marzeń o studiach filmowych nie skończył ich. W ostatnim semestrze zrezygnował z nauki, by powołać do życia swój pierwszy film z prawdziwego zdarzenia. Wcześniej, bo w 1969 roku, będąc jeszcze na studiach, stworzył krótkometrażówkę "Captain Voyeur", która została odnaleziona po latach w 2011 roku. Jest to o tyle ważne dzieło, że widać w nim pewne elementy, które później Carpenter wykorzystał w jednym ze swoich najbardziej znanych horrorów - "Halloween".
W 1970 roku Carpenter zadebiutował jako współscenarzysta, montażysta i kompozytor 23-minutowego westernu "The Resurrection of Broncho Billy", stworzonego wraz z Johnem Longeneckerem. Produkcja otrzymała Oscara w kategorii Najlepszy film krótkometrażowy. Pierwszym pełnometrażowym tytułem Carpentera była komedia science fiction z 1974 roku "Ciemna gwiazda", napisana wspólnie z Danem O'Bannonem - późniejszym scenarzystą pierwszej części "Obcego". Co ciekawe O'Bannon tworząc wybitne dzieło w reżyserii Ridleya Scotta, wykorzystał kilka pomysłów z "Ciemnej gwiazdy".
Dwa lata później Carpenter poszedł w zupełnie innym kierunku - kina eksploatacji, powołując do życia niezależny thriller "Atak na posterunek 13". Następnie wyreżyserował i współtworzył scenariusz do telewizyjnego thrillera "Someone's Watching Me!", opowiadającego o stalowanej kobiecie. W 1978 roku odpowiadał natomiast za pomysł na scenariusz dreszczowca z Faye Dunaway i Tommym Lee Jonesem "Oczy Laury Mars". Tytuł był pierwszym filmem w dorobku Carpentera stworzonym przez duże studio - Columbia Pictures.
Uwielbiasz "Substancję"? Oto horrory, które musisz obejrzeć
- 6 Zobacz zdjęcia
"Halloween" - kultowe dzieło Carpentera, które zmieniło oblicze horroru
W tym samym roku powstało jedno z największych dzieł w dorobku Carpentera - kultowy horror "Halloween". Mroczna historia o seryjnym zamaskowanym mordercy Michaelu Myersie stała się nie tylko trampoliną do sławy Jamie Lee Curtis, ale też przetarła szlaki zupełnie nowemu podgatunkowi kina grozy - slasherowi. Carpenter był nie tylko reżyserem i współscenarzystą filmu, ale odpowiadał również z charakterystyczną ścieżkę dźwiękową. Niskobudżetowy tytuł, stał się wkrótce bardzo dobrze zarabiającym hitem kinowym.
Sukces "Halloween" sprawił, że Carpenter stał się uznanym i rozchwytywanym twórcą horrorów. W kolejnych latach powołał do życia kultowy film "Mgła" z 1980 roku, który okazał się kolejnym hitem. Idąc za ciosem, rok później powstał klasyczny akcyjniak z Kurtem Russellem "Ucieczka z Nowego Jorku" - kolejny wielki przebój kinowy Carpentera.
"Coś" - film tak mocny, że publiczność musiała do niego dojrzeć
Jednak to w roku 1982 powstał chyba najsłynniejszy tytuł w dorobku reżysera. Carpenter postanowił stworzyć remake horroru, który ukształtował go w dzieciństwie - "Istoty z innego świata". Tak powstał body horror z elementami science fiction "Coś", w którym ponownie w roli głównej wystąpił Rusell. Tym razem za muzykę odpowiadał wybitny kompozytor Ennio Morricone. Chociaż produkcja dziś uznawana jest za klasykę, dla publiczności lat 80. niezwykle brutalne obrazy były zbyt mocne. Widownia wolała inne ujęcie kosmitów. Na przykład takie, jakie zaprezentowano w debiutującym w tym samym roku "E.T.".
Negatywny odbiór horroru "Coś" spowodował, że Carpenter stracił pracę przy adaptacji powieści Stephena Kinga "Podpalaczka". Poprzednie sukcesy spowodowały, że filmowiec miał zapewnioną pracę przy wielu produkcjach studia Universal. Włodarze wytwórni woleli jednak zapłacić Carpenterowi kary i zerwać umowy, niż powierzyć mu kolejne przedsięwzięcia. Chociaż Carpenter wciąż tworzył filmy, to zdarzenie podcięło mu skrzydła.
Późniejsza działalność Carpentera - filmy, muzyka i gry
Mimo początkowego niepowodzenia horroru "Coś", w 1983 roku wyreżyserował film na podstawie prozy Kinga. Mowa o "Christine" - historii o nawiedzonym samochodzie. Rok później powołał do życia produkcję science fiction "Gwiezdny przybysz" z Jeffem Bridgesem w roli głównej, który dostał nominacje do Oscarów i Złotych Globów. Trzy lata później powstała komedia akcji "Wielka draka w chińskiej dzielnicy", ale po kiepskich wynikach komercyjnych Carpenter postanowił wrócić do niskobudżetowych produkcji, takich jak "Książę ciemności" i "Oni żyją" - tytułów mniej eksponowanych w mediach głównego nurtu, ale kochanych przez fanów kina grozy.
W latach 90. i 00. Carpenter tworzył kolejne produkcje, takie jak "Wspomnienia niewidzialnego człowieka", "Wioska przeklętych", "W paszczy szaleństwa", "Ucieczka z Los Angeles", "Łowcy wampirów", "Worek na zwłoki", czy "Duchy Marsa", ale żadna z nich nie odniosła większego sukcesu. Był też jednym z twórców, działających w ramach telewizyjnej antologii "Mistrzowie horroru".
Ostatnim jak na razie filmem w dorobku Carpentera jest horror "Oddział" z 2010 roku, który nie zebrał zbyt pozytywnych recenzji. W tym samym czasie filmowiec był narratorem oraz konsultantem gry wideo F.E.A.R. 3. W latach 2015-2017 wydał trzy solowe albumy z muzyką filmową - "Lost Themes", "Lost Themes II" oraz " Anthology: Movie Themes 1974–1998". W 2018 roku powrócił do branży filmowej jako konsultant, producent wykonawczy i kompozytor działający przy kontynuacjach serii "Halloween". W 2026 roku na rynek trafi gra wideo Toxic Commando, przy której Carpenter pracował jako twórca historii i kompozytor.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!