Ten horror oparty na faktach jest hitem. Prawdziwa historia jest straszniejsza niż film
Odkryj mroczną prawdę o Edzie i Lorraine Warrenach. Przekonaj się jak rzeczywistość przerosła horrorową fabułę "Obecności".
- Seria "Obecność" promowana jest jako horror oparty na prawdziwych wydarzeniach.
- Główni bohaterowie filmów "Obecność" naprawdę istnieli i skrywali straszną tajemnicę.
- Ed i Lorraine Warrenowie nie mieli jednak zbyt wiele wspólnego z postaciami z filmów.
Seria "Obecność" jest oparta na prawdziwych wydarzeniach. Rzeczywistość jest gorsza niż fikcja
Do kin weszła niedawno kolejna część serii horrorów "Obecność", które są promowane tym, że ich fabuły oparto na faktach. Co prawda produkcje są raczej inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, ale nie zmienia to faktu, że główni bohaterowie "Obecności" żyli naprawę. Oczywiście twórcy odpowiednio podkoloryzowali ich życiorysy. I nie tylko jeśli chodzi o nadprzyrodzone zjawiska, z jakimi mają do czynienia w kolejnych częściach.
Quiz: Pamiętasz kultowe horrory? Strasznie trudny quiz dla geniuszy
Ed i Lorraine Warrenowie są jednymi z najpopularniejszych pogromców niewyjaśnionych zjawisk w Stanach Zjednoczonych. Ed Warren był samozwańczym demonologiem, a jego żona Lorrain, twierdziła, że jest jasnowidzką i medium. Dzięki swojej wiedzy i darom mieli rozwiązywać przypadki opętań i nawiedzonych domów. Prawda jest jednak mniej atrakcyjna, niż zostało to ukazane w serii "Obecność".
Uwielbiasz "Substancję"? Oto horrory, które musisz obejrzeć
- 6 Zobacz zdjęcia
Pisarka E.B. Johnson, która specjalizuje się w książkach historycznych i poezji, a przy okazji para się również coachingiem, na swoim TikToku wzięła Warrenów na tapet, uświadamiając swoim followersom prawdę na temat pary łowców duchów, która jest o wiele bardziej mroczna i straszna niż fabuły horrorów z Verą Farmigą i Patrickem Wilsonem w rolach głównych. Johnson zaczyna swój wywód przede wszystkim od tego, że Warrenowie byli skutecznymi oszustami.
W zabawny sposób nakreśliła sposób ich działania. - "Obecność" zrobiła z Eda i Lorraine bardzo, bardzo seksownych i o wiele fajniejszych niż naprawdę, prawdziwa historia jest ohydna - zaczęła Johnson. Para pochodziła z ultrakatolickich rodzin. Lorraine Warren twierdziła, że widziała paranormalne byty od kiedy była małą dziewczynką. Ed Warren dopiero po fakcie wyznał, że miał podobnie, ale twórczyni materiału jest bardzo sceptyczna wobec słów demonologa.
Para chodziła po okolicy i rysowała obrazki domów, które według nich były nawiedzone. Potem szli do ludzi mieszkających w tych domach i mówili: "Cześć, właśnie narysowaliśmy twój dom, bo moja żona widzi w nim duchy. Powinieneś zapłacić nam 500 dolarów, a my wejdziemy i szybko pozbędziemy się tych zjaw".
Dzięki takiemu sposobowi działania, Warrenowie zdobyli popularność. Wkrótce zaczęto zapraszać ich do mediów, między innymi do programów typu talk-show, które jeszcze bardziej ich wypromowały w całym kraju. To z kolei spowodowało, że "pracowali" przy sprawach najbardziej znanych nawiedzonych budynków w USA, takich jak dom przy Ocean Avenue 112 w Amityville. Brali również udział w głośnej sprawie Poltergeista z Enfield w Londynie, co tylko pokazuje, jak głośno o nich było poza granicami Stanów. To wydarzenie było kanwą filmu "Obecność 2", a sami Warrenowie napisali o nim książkę.
Warto jednak pamiętać, że pojawili się tam podczas peaku medialnej gorączki wokół Poltergeista z Enfield i tak naprawdę... nie zrobili nic, by pomóc dziewczynkom rzekomo dręczonym przez upiorną zjawę. Jak zazwyczaj bywa w przypadku tego typu oszustów, różnego rodzaju mediów, jasnowidzów, a czasem niekiedy samozwańczych detektywów, Warrenowie mieli świadomość działania mediów na masy odbiorców. Pokazanie swoich twarzy przy głośnej sprawie w wiadomościach, czy prasie było dla nich ważne, jeśli nadal chcieli zarabiać na ludzkiej krzywdzie, łatwowierności i ignorancji.
Ed Warren walczył z demonami. W rzeczywistości sam popełniał okropne czyny
To jednak tylko jedno oblicze Warrenów. - Najgorszą częścią tej historii jest Judith Penny - słyszymy w nagraniu Johnson. - Była młodą nastolatką, która została ściągnięta do ich rodziny przez Eda, żeby napisać esej. To trwało lata - wyjaśnia tiktokerka. I rzeczywiście w życiu Warrenów pojawiła się 15-latka, która weszła w relację seksualną ze starszym od siebie o 40 lat mężczyzną. Penny w 2017 roku wyznała, że zaszła w ciążę z Edem Warrenem. Jego żona o wszystkim wiedziała i przymykała oko. Na wieści o ciąży miała nakazać jej dokonanie aborcji. Wszystko, żeby uniknąć publicznego skandalu.
- Lorraine wiedziała o tym i pomagała to ukrywać. Fajna historia, co? Nic dziwnego, że Ed lubił zadawać się z księżmi - zażartowała Johnson, odnosząc się o skandali pedofilskich w Kościele Katolickim. - Diaboliczna para. Oboje byli okropnymi ludźmi. (...) Nie strasznymi w sensie paranormalnym. Strasznymi w obrzydliwym sensie - powiedziała pisarka. Johnson poleciła też audycję The Last Podcast on the Left, w której poświęcono dwa odcinki na historię Warrenów.
- Dwójka oszustów, kopistów, którzy nie mieli nawet sumienia, wiecie, nie mieli tego głosu z tyłu głowy, mówiącego: "Nie rób tak!". Więc głęboko wątpię, czy kiedykolwiek widzieli ducha, albo demona. I zdecydowanie nigdy nie wyglądali w ten sposób - podsumowała, pokazując wizerunki filmowych wersji postaci.
"Obecność 4: Ostatnie namaszczenie": o czym jest hitowy horror?
Czwarta odsłona kultowej serii horrorów "Obecność: Ostatnie namaszczenie" to mrożące krew w żyłach zwieńczenie historii słynnych demonologów. Za kamerą ponownie stanął Michael Chaves - reżyser odpowiedzialny za "Obecność 3: Na rozkaz diabła" oraz spin-off pod tytułem "Zakonnica II". W rolach głównych powrócili oczywiście Patrick Wilson i Vera Farmiga, którzy po raz ostatni zmierzą się z demonicznymi siłami, by chronić niewinne rodziny.
Film zadebiutował 3 września 2025 roku i stał się hitem tego miesiąca, zarabiając w premierowy tydzień łącznie ponad 210 milionów dolarów. Mimo przyzwoitych zarobków horroru, "Obecność: Ostatnie namaszczenie" nie należy do zbyt dobrze ocenianych filmów. Krytycy na Rotten Tomatoes przyznali produkcji tylko 57%, co czyni ją nieświeżą. Zwyczajni widzowie byli bardziej łaskawi, oceniając film na 79% świeżości.
Krytycy Filmwebu ocenili film na 5,6, a użytkownicy przyznali mu 6,2 gwiazdek. Tak czy inaczej, warto pamiętać, że chociaż film jest promowany jako oparty na faktach, z rzeczywistością poza nazwiskami głównych bohaterów, nie ma za wiele wspólnego.
Źródło: Antyradio/therealebjohnson/Wikipedia/The Last Podcast on the Left/Rotten Tomatoes/Filmweb
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!