Rosjanie zrobili wysokobudżetowy horror. Wygląda jak telewizyjna produkcja sprzed 20 lat
"Kraken" to nadchodzący rosyjski blockbuster o legendarnym morskim potworze. Problem w tym, że produkcja wygląda bardzo biednie.
- Rosjanie powołali do życia film pod tytułem "Kraken". To wysokobudżetowa produkcja o wielkim morskim potworze.
- Chociaż twórcy starali się powołać do życia własną wersję "Meg", zwiastun sugeruje, że widzowie będą raczej mieli do czynienia z tytułem na poziomie "Rekinado".
- Zapowiedź "Krakena" nie powala. Nawet rosyjscy widzowie nie są szczególnie zachwyceni trailerem.
Rosyjski film o krakenie jak biedna wersja "Rekinado"
Horrory/thrillery o wielkich potworach zagrażających ludzkości mają rozmaite oblicza. Od klasyka gatunku traktującego sprawę niezwykle poważnie, czyli "Szczęk", po pastisz w postaci serii "Rekinado". Mimo że formuła tego typu filmów zazwyczaj jest do bólu schematyczna, wciąż powstają kolejne tytuły tego typu - od wielkich megaprodukcji z Hollywood, po tanie filmy, które trafiają bezpośrednio do telewizji, albo na platformy streamingowe. Wygląda na to, że rosyjski "Kraken" należy pod kątem technicznym do tej drugiej kategorii.
To dość interesujące, że gardząca Zachodem Rosja w niektórych kwestiach próbuje mu dorównać. Chociaż filmy o wielkich potworach wywodzą się ze świata Wschodu, rosyjskiemu "Krakenowi" bliżej do filmów z serii "Meg", niż klasycznej "Godzilli". Nie zmienia to jednak faktu, że nadchodzący tytuł, chociaż wysokobudżetowy, przypomina tańsze produkcje sprzed dwóch dekad, zarówno jeśli chodzi o efekty specjalne, scenografię, zdjęcia, jak i grę aktorską. Zresztą przekonajcie się sami.
"Krakenowi" bardziej przywodzi na myśl "Rekinado", niż "Meg", czy "Szczęki" i nie jest to komplement. Problem w tym, że "Rekinado" posługiwało się pastiszem, który celowo wywlekał na wierzch różnego rodzaju absurdy. Było więc serią, która w zamierzeniu miała śmieszyć widzów. Nic nie wskazuje, że rosyjski "Kraken" aspirował do produkcji komediowej. Wręcz przeciwnie - film ma niezwykle poważną atmosferę.
Chociaż przyzwyczajeni do poziomu rosyjskiego kina rozrywkowego internauci nie wyśmiali "Krakena", w komentarzach na YouTube, można znaleźć drwiące głosy. "Czy to ten sam Kraken z «Piratów z Karaibów»?" - pyta jeden z nich. " Och, nasi chłopcy poszli drogą kina indyjskiego, «Mega Shark», «Mega Octopus»" - drwi inny. "Każdy rosyjski hit kinowy/sci-fi wygląda śmiesznie" - czytamy w komentarzu. Pojawiają się też zastrzeżenia, że to kolejny rosyjski film z tymi samymi aktorami.
Quiz: Quiz z wiedzy filmowej. Nie ma szans, że odpowiesz na 7 pytanie
"Kraken" - kiedy premiera rosyjskiego filmu?
Nie bez powodu podkreślamy, że jest to film rosyjski, ponieważ w 2025 roku do kin wejdą dwie produkcje o krakenie pod tym samym tytułem. Warto więc odróżnić "Krakena", o którym mowa w tym tekście od norweskiej produkcji. Na razie nie wiadomo, kiedy obie produkcje trafią do kin. Za reżyserię "Krakena" odpowiada Nikołaj Lebedew. W rolach głównych wystąpili Aleksander Petrow, Diana Pozharskaja, Sergiej Garmasz, Wiktor Dobronrawow i Aleksjiej Guskow.
W produkcji mamy do czynienia ze zniknięciem rosyjskiej łodzi podwodnej. Ostatni ślad jednostki odnotowano na Morzu Grenlandzkim. Komandor Wiktor Woronin kieruje misją ratunkową, mającą na celu odnalezienia swojego brata. Tymczasem po zniszczeniu stacji polarnej pojawia się legendarny potwór kraken, który atakuje łódź podwodną.
Źródło: Antyradio/Central Partnership/YouTube
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!