Jeden z najgorszych filmów bije rekordy na Netflix. Nie uwierzysz, o czym jest
Na Netflix można oglądać film "Rekiny w Sekwanie". Niezbyt dobrze oceniana produkcja cieszy się jednak ogromną oglądalnością. Padł kolejny rekord.
Kolejny film Netflix pobił rekord. Co ciekawe jest to produkcja nieco prorocza, bo przewidziała kłopoty organizacyjne podczas paryskiej Olimpiady 2024. Chodzi o produkcję pod dość prostym tytułem "Rekiny w Sekwanie", którą widziało już ponad milion widzów. Sęk w tym, że francuski film z pogranicza horroru i thrillera nie jest zbyt wysoko oceniany przez widzów.
"Rekiny w Sekwanie" z rekordem oglądalności na Netflix
Polski tytuł mówi wszystko. Jak nietrudno się domyślić, "Rekiny w Sekwanie" to wariacja na temat kultowych "Szczęk" Stevena Spielberga, które stały się wzorem do naśladowania, jeśli chodzi o produkcje z morderczymi zwierzakami w rolach głównych. Film trafił na Netflix 5 czerwca 2024 roku, więc jest już tytułem dość znanym, ponieważ dużo się o nim mówiło przed jak i po premierze.
Historia nie jest zbyt skomplikowana. W Sekwanie zostaje wykryty groźny rekin. Naukowczyni, która mierzy się ze swoją tragiczną przeszłością, próbuje ocalić miasto przed zwierzęciem. Tym bardziej że w Paryżu odbywają się zawody triathlonowe. To dość zabawne, bo "Rekiny w Sekwanie" w pewnym sensie przewidziały problemy organizacyjne tegorocznej Olimpiady. Może w rzece płynącej przez stolicę Francji nie było rekinów, ale pojawiły się kłopoty z czystością wody. Prawdziwi triathloniści zamiast ukąszeń wielkiej ryby zmagali się jedynie z problemami zdrowotnymi. Chociaż trzeba pamiętać, że jedna zawodniczka trafiła nawet do szpitala.
Quiz: Odgadniesz brakujące słowo w tytule filmu?
Tak czy inaczej, film cieszył się popularnością tuż po premierze. Wygląda jednak na to, że dzięki Olimpiadzie w Paryżu zainteresowanie "Rekinami w Sekwanie" znacznie wzrosło. Jak podaje Digital Spy, dzięki temu produkcja w reżyserii Xaviera Gensa wskoczyła na listę 10 nieanglojęzycznych filmów najchętniej oglądanych przez użytkowników Netflix, zajmując 7. pozycję. Jednak tytuł nie ma zbyt wysokich ocen. Według Rotten Tomatoes "Rekiny w Sekwanie" zdobyły tylko 61% świeżości w recenzjach krytyków i jedynie 30% w oczach widzów.
Chociaż pierwsza nota wskazuje, że film można obejrzeć, oczywiście jeśli nie wymaga się arcydzieła, to druga jasno mówi, że produkcja nie jest godna uwagi. Według Filmwebu "Rekiny w Sekwanie" mają również nieco wyższą notę od recenzentów (5,2) i niższą od zwyczajnych widzów (4,7). Pomijając niedociągnięcia budżetowe i absurdalny pomysł na film, warto pamiętać o kontekście oglądania francuskich "Szczęk". "Zaskakująco fajna rozrywka. Nie »tak złe,że aż dobre«, ale po prostu dobre. Do beztroskiej zabawy i zapomnienia. Letnie kino w swoich szczękach" - napisał w swojej recenzji Łukasz Adamski.
Źródło: Antyradio/Digital Spy/Rotten Tomatoes/Filmweb