Tomasz Kot dostawał oferty z USA, ale odmawiał. „Nie mam predyspozycji”

AKTUALIZACJA 12.01.2024 12.01.2024 13:14
AKTUALIZACJA 12.01.2024 12.01.2024 13:14

Tomasz Kot w jednym z wywiadów zdradził, że regularnie otrzymuje propozycje pracy z Hollywood. Większość z nich jednak odrzuca. Wyjaśnił dlaczego.

Tomasz Kot
Fot. ANNA KACZMARZ / POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Tomasz Kot to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów. Jest niezwykle utalentowany, dzięki czemu na koncie ma wiele wybitnych ról w produkcjach takich jak: „Bogowie”, „Skazany na bluesa” czy "Zimna wojna". Nie tylko jego fani, ale także osoby związane z branżą filmową wielokrotnie podkreślały, że widzą aktora w hollywoodzkich produkcjach. On sam jednak podchodzi do tego sceptycznie.

Dlaczego Tomasz Kot odrzucał propozycje z Hollywood?

Wybitne role przyniosły aktorowi popularność i możliwość zagrania w hollywoodzkich produkcjach. Mówiło się o tym, że wystąpi w kolejnej części filmu o Jamesie Bondzie lub zagra w „Etermals” Marvela. Ostatecznie do współpracy nie doszło. Tomasz Kot na samym początku 2024 roku gościł w studiu RMF FM, gdzie promował film „Akademia Pana Kleksa”, w którym zagrał główną rolę. Podczas wywiadu opowiedział również o propozycjach pracy przy zagranicznych produkcjach. Zdradził, że takie oferty pracy i zaproszenia na castingi otrzymuje regularnie, jednak nie jest nimi zainteresowany.

Dla każdego aktora jest to coś niezwykle ważnego, dlatego, że przekraczasz granice własnego języka (...). Jakikolwiek wyskok poza granice naszego kraju jest jakąś dużą sytuacją w życiu każdego aktora. To była rzecz, której nie oczekiwałem – mówił.

Kot zdradził również, że kilka lat temu nie był gotowy na rozpoczęcie współpracy z zagranicznymi reżyserami ze względu na barierę językową.

W momencie premiery "Bogów" mój angielski był na skandalicznie niskim poziomie. I jak film okazał się wielkim sukcesem, to co chwilę ktoś mnie pytał: "I co? Zagraniczna kariera?", a ja mówiłem: "W ogóle o tym nie myślę, bo nie mam predyspozycji, żeby to robić – przyznał.

Tomasz Kot zmienił zdanie na temat udziału w hollywoodzkich produkcjach?

A jak to wygląda teraz i czy aktor planuje jednak zdecydować się na hollywoodzką karierę?

Nie zrobię, bo to jest bardzo specyficzny świat. I to nie jest tak, że oni czekają tam na Polaków, tylko czekają na resztę świata  – mówił.

Aktor jest również wierny polskiej branży filmowej. Niegdyś musiał wybierać pomiędzy epizodem w zagranicznej produkcji a dużą rolą w rodzimym kinie. Zdecydował się na opcję drugą. Wyboru nie pożałował.

Źródło: Antyradio/Kultura.gazeta.pl/RMF FM

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!