Władza PRL zakazała tego filmu na 18 lat. Wszystko przez jedną scenę
Poznaj historię zakazanego przez 18 lat filmu "Ręce do góry" Jerzego Skolimowskiego. Oto jak działała PRL-owska cenzura.
- Film "Ręce do góry" został zakazany przez cenzurę PRL na 18 lat.
- Kontrowersyjna scena przedstawiała Stalina z dodatkowymi oczami.
- Skolimowski mógł pokazać swój film światu prawie 20 lat po skończeniu zdjęć.
Film Skolimowskiego zakazany przez PRL
"Ręce do góry" to film Jerzego Skolimowskiego z 1967 roku, który przez 18 lat pozostawał zakazany przez cenzurę PRL z powodu jednej kontrowersyjnej sceny. Dopiero w 1985 roku, po wprowadzeniu zmian systemowych, doczekał się oficjalnej premiery kinowej.
Film opowiada o spotkaniu po latach absolwentów Akademii Medycznej, którzy podczas nocnej podróży w wagonie towarowym wspominają czasy studenckie oraz mroczne lata stalinizmu. Bohaterowie, posługując się pseudonimami nawiązującymi do marek samochodów, prowadzą rozmowy pełne refleksji nad przeszłością i teraźniejszością. W rolach głównych wystąpili sam Skolimowski, Adam Hanuszkiewicz, Tadeusz Łomnicki, Bogumił Kobiela oraz Joanna Szczerbic.
Władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej od początku istnienia państwa ściśle kontrolowały środki masowego przekazu – również kino. Filmy, które nie spełniały ideologicznych oczekiwań partii lub zawierały treści uznane za kontrowersyjne, były blokowane przez Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Mechanizm cenzury nie tylko ingerował w gotowe dzieła, ale często uniemożliwiał ich rozpowszechnianie, co prowadziło do zjawiska tak zwanych "półkowników" – filmów gotowych, ale zamkniętych na lata w archiwach, umieszczanych cenzorskiej półce.
Kontrowersyjna scena, która doprowadziła do zakazu wyświetlania filmu "Ręce do góry", przedstawia portret Józefa Stalina z doklejoną dodatkową parą oczu. Była to metafora wszechobecnej inwigilacji i opresji systemu sprawującego wówcas władzę w Polsce. Rząd PRL przestraszył się i uznał tę scenę za zbyt śmiałą i antysystemową. Z tego powodu wstrzymano dystrybucję filmu, a Skolimowski doświadczył przez całą sytuację wielu nieprzyjemności.
W obliczu cenzury i braku możliwości prezentacji swojego dzieła, Skolimowski zdecydował się opuścić Polskę i kontynuować karierę za granicą. Dopiero w latach 80. roku reżyser dostał zielone światło na pokazanie światu swojego filmu. Został zaproszony do powrotu do projektu. Dokręcił wówczas 25-minutowy prolog, w którym odnosił się do swojej emigracji oraz sytuacji politycznej. Wprowadzone zmiany pozwoliły na zaakceptowanie filmu przez cenzurę, co umożliwiło jego prapremierę w 1981 roku podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku. Do normalnej dystrybucji trafił jednak dopiero cztery lata później.
Zablokowanie możliwości obejrzenia filmów takich jak "Ręce do góry", miało na celu powstrzymanie społecznej refleksji, ograniczenie swobody wypowiedzi twórców i kształtowanie obrazu świata zgodnie z ideologicznym szablonem. Jak nietrudno się domyślić to właśnie zakazane tytuły często okazywały się najbardziej wybitnymi i poruszającymi filmami okresu PRL. Władzy nie zależało jednak na jakości artystycznej, tylko na tworzeniu tępej propagandy.
Quiz: Rozpoznaj kinowy hit po plakacie z PRL. Nie ma szans, że zgarniesz 100%
Międzynarodowy sukces Jerzego Skolimowskiego
Po zakazaniu "Rąk do góry" Jerzy Skolimowski – już wtedy ważny przedstawicieli polskiej nowej fali, zdecydował się na emigrację. Przez kolejne dekady tworzył filmy we Francji, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Jego twórczość zyskała rozgłos na arenie międzynarodowej, a reżyser szybko zyskał status artysty cenionego zarówno przez krytyków, jak i publiczność.
W jego dorobku znajdują się mięzy innymi:
- "Fucha" (1982) – opowieść o polskich emigrantach pracujących nielegalnie w Londynie, nagrodzona Złotym Niedźwiedziem na Berlinale.
- "Latarniowiec" (1985) – thriller z Robertem Duvallem.
- "Cztery noce z Anną" (2008) – powrót do polskiej produkcji po latach, pokazany na otwarcie sekcji Quinzaine des Réalisateurs w Cannes.
- "Essential Killing" (2010) – uhonorowany na festiwalu w Wenecji Nagrodą Specjalną Jury i Złotymi Lwami w Gdyni.
- "IO" (2022) – poruszający film, pokazujący świat z perspektywy osiołka, który przyniósł Skolimowskiemu nominację do Oscara w kategorii najlepszego filmu międzynarodowego.
Mimo lat spędzonych poza Polską, Skolimowski nigdy nie stracił kontaktu z rodzimą kinematografią i historią. Jego filmy, niezależnie od miejsca powstania, często poruszają uniwersalne tematy wolności, tożsamości i opresji.
Rozpoznaj kultowy film z PRL-u po jednym kadrze! Masz 5 prób
W kontekście historii cenzury PRL i samego dorobku Jerzego Skolimowskiego, "Ręce do góry" zyskały wyjątkowe, symboliczne znaczenie. To nie tylko film rozliczeniowy wobec stalinizmu i ideologicznego zniewolenia, ale również manifest wolności artystycznej. Jego losy są odbiciem losów całego pokolenia twórców, którzy w walce o prawo do mówienia prawdy nierzadko musieli zapłacić wysoką cenę.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!