` Nowy „Harry Potter” jest niepotrzebny? Fani nie umieją „odzobaczyć” filmów - Antyradio

Nowy „Harry Potter” jest niepotrzebny? Fani nie umieją „odzobaczyć” filmów

AKTUALIZACJA 03.09.2026 03.09.2026 07:46
AKTUALIZACJA 03.09.2026 03.09.2026 07:46

Nowy zwiastun serialu "Harry Potter i Kamień filozoficzny" wywołuje mieszane uczucia fanów. Wielu z nich uważa, że nowa wersja nie różni się znacząco od kultowej adaptacji filmowej. 

Harry Potter i Kamień filozoficzny - kadr z seralu
Fot. HBO/materiały prasowe
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Najnowszy zwiastun serialu "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" wywołuje kontrowersje wśród fanów, którzy dostrzegają zbyt duże podobieństwa do oryginalnych filmów.
  • Mimo że serial oferuje więcej szczegółów fabularnych, widzowie mają problem z "odzobaczeniem" filmowych wersji postaci i scen.
  • Serial zadebiutuje na HBO w Boże Narodzenie 2026 roku z nową obsadą, w tym Dominic McLaughlin jako Harry Potter i Paapa Essiedu jako Severus Snape.

"Harry Potter i Kamień filozoficzny" - nowy zwiastun serialu uwypuklił spory problem

Do sieci trafił najnowszy zwiastun serialu HBO "Harry Potter i Kamień filozoficzny". Zapowiedź wzbudzającej kontrowersje produkcji tym razem skupia się na świecie Hogwartu. Jest bardziej kolorowo, dostajemy więcej magii i kultowych scen z książek i poprzednich filmów. 

Quiz: Quiz z Harry’ego Pottera. Jeśli zdobędziesz mniej niż 70% to jesteś mugolem!

1/15 Na której ręce Albus Dumbledore nosił pierścień Marvolo Gaunta w filmie "Harry Potter i Książę Półkrwi"?

I tu pojawia się pewien problem, bo nowy "Harry Potter" nie różni się aż tak bardzo od słynnej adaptacji filmowej sprzed lat. Widzowie zwiastuna mają więc spory problem z nadchodzącym serialem. 

Serial "Harry Potter". Fani filmów nie mogą ich "odzobaczyć" w zwiastunie

Nie oszukujmy się, forma serialowa jest zdecydowanie lepszym pomysłem na przeniesienie wielowątkowej historii stworzonej przez J.K. Rowling niż filmy. W kinowych produkcjach zabrakło wiele ciekawych elementów świata przedstawionego, złożoności relacji między postaciami i odpowiednio budowanego napięcia. W filmach było na to po prostu za mało czasu, więc twórcy musieli wycisnąć z kolejnych książek esencję, zachowując przy tym sens fabularny. 

Po latach powstała w końcu serialowa wersja Harry'ego Pottera, tyle tylko, że nie została przyjęta tak pozytywnie, jakby chcieli tego twórcy, zakładając oczywiście, że producenci nie liczą cynicznie na polaryzację fanów po to, żeby o ich serialu było cały czas głośno w przestrzeni medialnej i social medialnej. Odkładamy na bok bojkot serialu z powodu transfobicznych wypowiedzi Rowling, oraz zarzutów, że produkcja będzie "woke", bo Snape'a gra czarnoskóry Paapa Essiedu i skupiamy się na czysto widzowsko-fanowskich odczuciach. 

A te, im więcej twórcy pokazują, tym bardziej pobrzmiewają w duchu: "po co mi to, skoro już mam jedną wersję". Pod najnowszym zwiastunem serialu "Harry Potter" możemy znaleźć trzy najbardziej popularne komentarze, które w zasadzie mówią dokładnie to samo. "Mój mózg automatycznie przełożył każdą scenę z tego zwiastuna na odpowiednik z filmowej wersji" - głosi pierwszy. "Podczas oglądania tego zwiastuna mój mózg podkładał twarze aktorów z filmów" - czytamy w drugim. "To tak jakbym oglądał swój własny dom z meblami kogoś innego. Potrzebuję na to czasu" - zauważył autor trzeciego komentarza. 

I rzeczywiście, oglądając nową zapowiedź "Harry'ego Pottera" trudno oprzeć się wrażeniu, że już to widzieliśmy, tylko może z nieco większym rozmachem, bo serial sprawia jednak wrażenie bardziej kameralnego, co wcale nie jest zarzutem. Oczywiście ukazania pewnych szczegółów trudno się ustrzec - w końcu w książkach występuje wiele detali opisanych jednoznacznie. Nie zmienia to jednak faktu, że druga adaptacji literackiej serii mogła spróbować ugryźć temat nieco inaczej. 

Trzeba jednak brać pod uwagę, że powyżej przytoczone komentarze napisały osoby zapewne wychowujące się na filmach o Harrym Potterze. Być może serial zupełnie inaczej odbiorą widzowie z młodszych pokoleń, które ich nie oglądały. A żeby dotrzeć do jak największej liczby odbiorców, twórcy wykorzystali stare, choć wciąż aktualne hasło inżyniera Mamonia z "Rejsu" o docenieniu melodii, które się już raz słyszało. 

Serial "Harry Potter" - obsada i data premiery

Kręcenie nosem potencjalnych odbiorców z rozmaitych powodem, kręceniem nosem, ale nowy "Harry Potter" na oglądalność raczej nie będzie narzekał, chociaż "Pierścienie Władzy" udowodniły, że mając potężną i powszechnie kochaną markę, można powołać do życia tytuł, który nie jest masowo ubóstwiany. O tym, czy serial HBO odniesie sukces dowiemy się już niebawem. 

W nowym "Harrym Potterze" wystąpią: 

  • Dominic McLaughlin - Harry Potter, 
  • Alastair Stout - Ron Weasley,
  • Arabella Stanton - Hermiona Granger,
  • John Lithgow - Albus Dumbledore,
  • Janet McTeer - Minerva McGonagall, 
  • Paapa Essiedu - Severus Snape, 
  • Nick Frost - Rubeus Hagrid,
  • Rory Wilmot - Neville Longbottom,
  • Lox Pratt - Draco Malfoy,
  • Luke Thallon - Kwiryniusz Quirrell.

1. sezon serialu "Harry Potter i Kamień filozoficzny" trafi na HBO i HBO Max już w święta Bożego Narodzenia 2026 roku. Produkcja będzie składać się z 8 odcinków. Czy okaże się globalnym hitem? Przekonamy się już za kilka miesięcy.

Źródło: Antyradio

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!