J.K. Rowling „chętnie” pójdzie do więzienia. Chodzi o transfobiczne poglądy

Anna Marciniak
AKTUALIZACJA 26.10.2023 26.10.2023 08:29
AKTUALIZACJA 26.10.2023 26.10.2023 08:29

J.K. Rowling kolejny raz nawiązuje do społeczności LGBT+. Tym razem odniosła się do prawa, jakie rzekomo ma wprowadzić Partia Pracy. Pisarka wyznała, że za swoje poglądy jest gotowa pójść do więzienia.

J.K. Rowling
Fot. Fred Duval/Shutterstock, jk_rowling/X

J.K. Rowling wielokrotnie krytykowana była za swojego wypowiedzi na temat społeczności LGBT+. Mimo negatywnych słów pod swoim adresem nie przestaje i wciąż mówi głośno o swoich poglądach. A te mówiąc wprost, są mało tolerancyjne. J.K. Rowling ponownie uderza w osoby transpłciowe i mówi, że za swoje poglądy jest w stanie pójść do więzienia.

J.K. Rowling to jedna z najbardziej znanych pisarek. Znają ją nie tylko fani Harry’ego Pottera. A jeśli ktoś niespecjalnie interesuje się twórczością pisarki, to być może słyszał jej wypowiedzi na temat osób ze społeczności LGBT. Od kilku lat regularnie przypomina światu, że ma duże „ale” do tego, jak społeczeństwo postrzega osoby transpłciowe i kolejno wymienia rzeczy, jakie jej się nie podobają. Za główny cel obrała sobie transpłciowe kobiety. Jak mówiła wcześniej, uważa, że transkobiety nie powinny korzystać z damskich toalet czy przymierzalni. Sprzeciwiała się także używania sformułowania „osoby z menstruacją”, zauważając, że jest tylko jedna grupa ludzi, której to dotyczy i są to kobiety. W 2020 roku natomiast została oskarżona o transfobiczne wątki w swojej książce.

J.K. Rowling: „Z radością odsiedzę dwa lata”

Mimo wielu słów krytyki pod swoim adresem, J.K. Rowling najwyraźniej nie ma zamiaru zwalniać i dalej uderza w transpłciowe kobiety. Pisarka odniosła się do niepotwierdzonych jak dotąd doniesień o tym, że Partia Pracy działająca w Wielkiej Brytanii mia w planach wprowadzenie prawa, które przewidywałoby za świadome i celowe niepoprawne używanie niewłaściwych zaimków, a także negowanie korekty płci karę więzienia do lat 2. Jeśli takie prawo weszłoby w życie, wówczas takie zachowanie byłoby traktowane jak przestępstwo z nienawiści, podobnie jak nękanie czy ataki na tle rasowym bądź religijnym, za co przewidziana jest taka sama kara.

Choć prawo jeszcze nie weszło i nie jest jasne, czy w życie wejdzie, to J.K. Rowling już odniosła się do tematu i ponownie przypomniała o swoich poglądach. W serwisie X dodała zdjęcie, na którym jest napisane „Powtarzaj za mną: transkobiety to kobiety”. Pisarka skomentowała to krótko słowami: Nie.

Na tym nie poprzestała i dodała:

Z radością odsiedzę dwa lata, jeśli alternatywą ma być wymuszone mówienie „tak”, jeśli ktoś mi będzie kazał. To przymusowe zaprzeczanie rzeczywistości i temu, jak ważna jest płeć. Róbcie już sprawę sądową. Myślę, że w więzieniu bawiłabym się lepiej niż na czerwonym dywanie.

Jej wpis podzielił internautów. Ona sama mało się tym przejęła i dalej brnęła w swoje wypowiedzi. Wyraziła nadzieję, że gdyby faktycznie miała trafić do więzienia, to chciałaby pracować w bibliotece. Zaznaczyła, że praca w pralni odpada, bo ma tendencję do kurczenia ubrań i farbowania ich na różowo, co w więzieniu z pewnością stanowiłoby problem.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , TwitteraTikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!