Ten serial był hejtowany. Okazał się najpopularniejszym tytułem roku

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 28.01.2025 28.01.2025 13:30
AKTUALIZACJA 28.01.2025 28.01.2025 13:30

Serial "Akolita" - produkcja ze świata "Star Wars", był wręcz hejtowany w sieci. Mimo to trafił na 2. miejsce najpopularniejszych tytułów 2024 roku Disney+. 

Gwiezdne Wojny Akolita - Amandla Stenberg - kadr z serialu Disney Plus
Fot. Disney+/materiały prasowe
  • "Akolita" - produkcja rozgrywająca się w uniwersum "Gwiezdnych wojen" była hejtowana w internecie.
  • Okazuje się, że mimo nadmiernej i często bezzasadnej krytyki, serial odniósł sukces, stając się jednym z najpopularniejszych tytułów 2024 roku.
  • Produkcja trafiła na 2. miejsce najchętniej oglądanych treści na platformie Disney+ w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

"Gwiezdne wojny: Akolita" - hejtowany serial odniósł sukces na Disney+

Jak podaje Deadline, dane zebrane przez Luminate - system monitorowania i analizowania treści z branży rozrywkowej, wykazały, że spin-offowy prequel "Gwiezdnych wojen" pod tytułem "Akolita", był hitem platformy Disney+ w 2024 roku. Produkcja trafiła na 2. miejsce najchętniej oglądanych materiałów z bazy serwisu z wynikiem oglądalności na poziomie 2,7 miliarda minut. Serial ustąpił tylko produkcji "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy", która może się pochwalić wynikiem 3 miliardów minut. Te doniesienia są o tyle zaskakujące, że "Akolita" był nie tylko hejtowany w sieci, ale również zebrał słabe recenzje internautów. Tytuł został skasowany, co oznacza, że nie doczeka się 2. sezonu. 

Wygląda jednak na to, że serial z uniwersum "Gwiezdnych wojen" nie wypadł wcale tak źle. Pobił oglądalnością dwie produkcje odcinkowe Marvela z 2024 roku - "Echo" i hit "Agatha All Along". Okazuje się, że stara zasada głosząca "nieważne co mówią, ważne żeby mówili", w tym wypadku się sprawdziła. Hejt na serial był ogromny, głównie za sprawą obsady i wątków w serialu. "Fani" ogromnego, zróżnicowanego świata zamieszkanego przez przedstawicieli różnych gatunków i rozmaitych kultur, w którym główni bohaterowie walczą z różnego rodzaju dyskryminacją symbolizowaną przez Imperium oraz mrocznych poprzedników Vadera i Palpatine'a, mieli bowiem problem z tym, że w serialu z 2024 roku głównymi bohaterami (w zasadzie bohaterkami, co też nie jest bez znaczenia) są osoby o innym kolorze skóry niż biały. Nie podobały się też wątki LGBTQ+ w "Akolicie". Rasistowskie komentarze po raz kolejny spowodowały, że aktorzy biorący udział w produkcji, czuli się bezpodstawnie atakowani.

Mimo negatywnych głosów na temat "Akolity", bardzo często niemających nic wspólnego z rzeczywistymi merytorycznymi uwagami dotyczącymi jakości serialu, szum wokół produkcji był najwyraźniej tak duży, że bardzo wielu widzów zdecydowało się sprawdzić, czy serial jest rzeczywiście tak kiepski, jak twierdzi część internetu. Jak widać po wynikach, nie do końca. Zdaje się to też potwierdzać rozbieżność w ocenach w popularnym serwisie Rotten Tomatoes, gdzie produkcja od krytyków otrzymała 78%, a od zwyczajnych widzów jedynie 19% świeżości.

Quiz: Znasz hity Netflix? Większość nie zna odpowiedzi na 1. pytanie

1/15 Który z bohaterów "Domu z papieru" nosi pseudonim Berlin?

"Gwiezdne wojny: Akolita" - dlaczego serial został skasowany?

Czy Disney ugiął się w takim razie pod rasistowskim i homofobicznym hejtem części internautów? Nie do końca. Jak podaje Forbes, na decyzję o skasowaniu "Akolity" wpływ miało bardzo wiele skomplikowanych czynników. Po pierwsze najwyraźniej Disney się przeliczył, jeśli chodzi o szacunki potencjalnej oglądalności serialu. Nowe dane pokazują, że "Akolita" cieszył się ogromnym zainteresowaniem ze strony użytkowników Disney+.

Druga sprawa to oczywiście budżet. Podobno serial kosztował aż 180-230 milionów dolarów, co czyni go jednym z najdroższych seriali w historii branży, jeśli chodzi o cenę za odcinek, a nawet minutę. Nie przekłada się to jednak na to, co pojawia się na ekranie. Trudno powiedzieć, na co wydano tyle pieniędzy, ponieważ w "Akolicie" wcale nie ma zbyt wielu widowiskowych scen walki na miecze świetlne. Zazwyczaj mamy do czynienia z dialogiem dwóch postaci w ciemnych lokacjach.

Sama produkcja była też sporym ryzykiem - po pierwsze w serialu nie pojawiają się powszechnie znane postacie z sagi George'a Lucasa. Po drugie w obsadzie brakuje gwiazd z pierwszych stron gazet. Po trzecie, akcja "Akolity" rozgrywa się na długo przed wydarzeniami z dotychczasowych produkcji serialowych i filmowych w świecie "Gwiezdnych wojen", więc ciężko wyobrazić sobie, że naprawdę zainteresuje widza, który nie jest prawdziwym fanem uniwersum.

Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki, podjęto decyzję, że najrozsądniejszym ruchem będzie skasowanie serialu i porzucenie przedsięwzięć filmowo-telewizyjnych rozgrywających się w erze Wielkiej Republiki, czyli na długo przed sagą Skywalkerów. Fani serialu zapewne żałują, bo chociaż "Akolita" nie jest najlepszym tytułem spod szyldu "Gwiezdnych wojen", daleko mu do gniota, a taką opinię ma w sieci.

Źródło: Antyradio/Deadline/Forbes

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!