advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Jak David Bowie naśladował słynnych muzyków?

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 22.01.2016 22.01.2016 12:43
AKTUALIZACJA 22.01.2016 22.01.2016 12:43

Jeden człowiek o wielu obliczach? Jak się okazuje legendarny twórca, który był prawdziwym kameleonem, potrafił również nieźle sparodiować innych artystów...

Fot. |north

Wokalista był znany z tego, że w swojej długiej karierze wykreował wiele alter ego, a jego liczne oblicza po dziś dzień stanowią prawdziwą inspiracje. Wielu muzyków tuż po tym, jak pojawiła się informacja o śmierci Davida Bowiego, wyznało, jak wielki wpływ miał on na ich twórczość.

Mówi się, że jeśli człowiek jest utalentowany, to w wielu dziedzinach. Potwierdzeniem tego jest oczywiście Bowie, ale czy ktoś mógłby się spodziewać, że był on całkiem niezłym parodystą?

Cofamy się do 1985 roku. Trwa sesja nagraniowa do tytułowego utworu z musicalu „Absolute Beginners”, która miała miejsce w londyńskim Westside Studio. W czasie przerwy Bowie postanowił trochę się rozerwać i naśladować styl śpiewu takich twórców, jak Bruce Springsteen, Neil Young, Lou Reed, Iggy Pop, Tom Waits czy Anthony Newley. 

Jak się okazało, ta sztuka całkiem nieźle mu wyszła:

Nagranie dotychczas było w posiadaniu producenta Marka Saundersa, który współpracował z Bowiem podczas tworzenia tego musicalu. W związku z odejściem muzyka, zapis tego nietypowego wykonania został upubliczniony.

Nie jest to jedynie nagranie, które fani odkryli w zakamarkach internetu. Pojawił się bowiem zapis z samym wokalem Bowiego i Freddiego Mercury'ego w utworze „Under Pressure”. Powstał również mashup „Ace of Dance”, gdzie przy akompaniamencie utworu Motorhead, David wykonuje „Let's Dance”

Prawdziwa legenda jest wiecznie żywa i miejmy nadzieję, że coraz więcej niepublikowanych wcześniej nagrań wkrótce ujrzy światło dzienne. Wiadomo bowiem, że z ostatniej sesji nagraniowej „Blackstar” pozostało jeszcze trochę materiału, który mógłby ukazać się jako reedycja albumu. Czas pokaże, czy tak się stanie.

Jimmy Fallon jako David Bowie

Prowadzący „Tonight Show” już niejednokrotnie podejmował się różnych muzycznych oraz aktorskich wyzwań. Teraz w ramach #Ham4Ham, gdzie twórca musicalu Hamilton, Lin-Manuel Miranda, pokazuje kulisy spektaklu, słynny prowadzący otrzymał nietypowe zadanie do wykonania. Kompozytor kolejno wymieniał różne znane nazwiska ze świata muzycznego, w które miał się wcielić Fallon.

Przy akompaniamencie utworu „You'll Be Back” Jimmy sparodiował takie znamienitości, jak Paul McCartney, Rufus Wainwright, Bruce Springsteen, Dave Matthews, Bob Dylan czy David Bowie. Trzeba przyznać, że udało mu się świetnie oddać manierę śpiewu oraz gestykulację poszczególnych postaci.

Zobaczcie, jak Fallon wykonał to zadanie:

Zaproszenie prowadzącego do #Ham4Ham było rewanżem za wyzwanie, którego Lin-Manuel Miranda podjął się w „Tonight Show”, gdzie wraz z Black Thought pojedynkował się we freestyle'u.

Jak oceniacie kolejne muzyczne wcielenia Davida Bowiego?