advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Linkin Park wróci do tworzenia muzyki. Tak twierdzi Joe Hahn

Kamil Kacperski
AKTUALIZACJA 17.04.2019 17.04.2019 14:41
AKTUALIZACJA 17.04.2019 17.04.2019 14:41

DJ Hahn z Linkin Park wypowiedział się niedawno w wywiadzie z Agencją Prasową Yohnhap na temat przyszłości zespołu Linkin Park, który zawiesił działalność po śmierci wokalisty Chestera Benningtona.

Fot. Joe Hahn z Linkin Park|undefined

Joe Hahn występuje obecnie w koreańskiej produkcji "Super Band". Z tej okazji miał okazję porozmawiać na różne tematy z tamtejszymi dziennikarzami. W jednym z wywiadów poruszono oczywiście temat Linkin Park i jego przyszłości. Zespół znajduje się od 2017 roku w stanie zawieszenia spowodowanym przez niespodziewaną i nagłą śmierć Chestera Benningona, który był oczywiście wokalistą formacji.

Joe Hahn o przyszłości Linkin Park

W rozmowie z Agencją Prasową Yohnhap Hahn przyznał, że zespół myśli i rozmawia na temat tworzenia nowej muzyki. Wywiad został przetłumaczony przez fanowską stronę Linkin Park Live. Muzyk tłumaczy, że nowa płyta grupy może się pojawić za 10 lat, a może też wcześniej. Hahn nie chce ustawiać żadnego deadline'u i stwierdził, że "wolałby wrócić do robienia muzyki w garażu":

Może za jakieś 10 lat? Może być wcześniej. Nie chcę dawać żadnych konkretnych terminów. Na razie chcemy skupić się na "teraz" i rozmawiamy o muzyce. Nie mamy żadnych szczegółowych i rozbudowanych planów. Chciałbym, żebyśmy wrócili do czasów tworzenia muzyki w garażu.
Przeczytaj także

Muzyka zapytano również o prawdopodobieństwo zastąpienia Chestera Benningtona innym wokalistą. Joe Hahn przyznał, że "wszystko jest możliwe" - nawet zatrudnienie nowego frontmana. Niestety, podobnie jak w przypadku nowej muzyki, również i przyszłość składu Linkin Park pozostaje jedną wielką niewiadomą. 

Studyjną dyskografię Linkin Park zamyka album "One More Light" z 2017 roku, na którym gościnnie pojawili się m.in. raperzy Stormzy i Pusha-T. Krążek niestety nie zdobył dobrych ocen wśród fanów oraz krytyków i pozostaje najgorzej ocenianym wydawnictwem amerykańskiego zespołu.