Arcydzieło z 1968 roku wcale nie jest o kobiecie. Jedna z najpiękniejszych melodii w dziejach
Piosenka "Martha My Dear" zespołu The Beatles wbrew pozorom nie opowiada o kobiecie. Utwór, choć nie zdobył dużej popularności, jest uważany przez krytyków za niedoceniany i wartościowy.
- Paul McCartney napisał utwór "Martha My Dear" na cześć swojego psa.
- Utwór jest częścią "Białego Albumu" The Beatles z 1968 roku i prezentuje osobiste emocje McCartneya w relacji z jego ukochanym pupilem.
- Mimo że piosenka nie zdobyła ogromnej popularności, krytycy uznają ją za niesprawiedliwie niedocenianą i ujmującą w swojej prostocie.
"Martha My Dear" The Beatles nie jest o kobiecie
Istnieją piosenki, które na pierwszy rzut oka wydają się mieć oczywisty wydźwięk. Jednak nie zawsze umiemy na szybko zinterpretować dany utwór w taki sposób, w jaki był pisany. Kawałek "Martha My Dear" zespołu The Beatles może być tego przykładem.
Quiz: Test z The Beatles. 70% tylko dla muzycznego znawcy
W pierwszej chwili można pomyśleć, że tytuł i tekst mówi o jakiejś kobiecie. W rzeczywistości jest jednak zupełnie inaczej. Paul McCartney napisał tę piosenkę zainspirowany swoim psem.
"Martha My Dear": Paul McCartney napisał utwór na cześć swojego psa
Utwór "Martha My Dear" pochodzi z 1968 roku. Pojawił się na dwupłytowym albumie zatytułowanym po prostu "The Beatles", który jest zwany przez fanów również Białym Albumem. Chociaż oficjalnie autorami są McCartney i John Lennon, w rzeczywistości w pełni odpowiada za niego ten pierwszy z członków.
Tytuł nie odnosi się do żadnej kobiety o imieniu Martha z życia McCartneya. Powstał na cześć jego psa - owczarka staroangielskiego, który się tak wabił.
- To mój ukochany zwierzak. Pamiętam, jak John [Lennon] był zdumiony, widząc, z jaką czułością traktuję to zwierzę. Powiedział: "Nigdy wcześniej cię takiego nie widziałem". Później o tym myślałem i faktycznie - nie miał okazji. Taki nastrój udziela się człowiekowi tylko wtedy, gdy przytula się do psa, a ona była bardzo psem lubiącym się przytulać - powiedział McCartney w jednym z wywiadów.
Utwór, który może wyglądać jak piosenka o relacji damsko-męskiej, w rzeczywistości został poświęcony obawie członka The Beatles, że sprawy związane z jego karierą nadwyrężą jego relację z ukochanym psem. To nietypowy zapis miłości do czworonożnego towarzysza, chociaż bez kontekstu ciężko wywnioskować, że Martha nie jest kobietą.
Według biografów zespołu Iana MacDonalda i Marka Lewisohna, "Martha My Dear" to jedna z niewielu piosenek The Beatles, w których McCartney zagrał na wszystkich instrumentach - oczywiście z wyjątkiem partii orkiestrowych wykonanych przez muzyków sesyjnych.
10 najlepszych rockowych albumów lat 70. Black Sabbath zbyt nisko
"Martha My Dear": jak wyglądało powstawanie utworu The Beatles?
Nagrywanie kawałka trwało dwa dni - od 4 do 5 października 1968 roku i miało miejsce w londyńskim studiu Trident. Pierwszego dnia McCartney zarejestrował partie fortepianu, perkusji i wokalu. Producenci sugerowali, żeby fortepianową solówkę zagrał jeden z nich -George Martin, ponieważ miała wykraczać poza umiejętności McCartneya, ale muzyk uparł się i zagrał ją samodzielnie. Drugiego dnia nagrano ponownie wokal, dodano klaskanie oraz dograno partie basu i gitary. W międzyczasie dodano aranżacje sekcji dętej i smyczkowej autorstwa Martina.
Chociaż kawałek nie jest największym hitem w historii Beatlesów, z okazji 50. rocznicy wydania albumu, Jacob Stolworthy z dziennika "The Independent" umieścił "Martha My Dear" na 20. miejscu swojego rankingu 30 utworów składających się na "Biały Album". Nazwał ten kawałek "jednym z najbardziej niesprawiedliwie krytykowanych nagrań na płycie" oraz "nieodparcie ujmującym".
Jak widać, mimo, że The Beatles to zespół kultowy i wydawać by się mogło powszechnie znany, jest skarbnicą wielu ciekawostek dotyczących muzyków i stworzonych przez nich utworów. Nie zawsze trzeba przyglądać się najbardziej znanym piosenkom, bo czasami mniej popularne utwory potrafią naprawdę zaskoczyć.
Źródło: Antyradio/wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!