Noel Gallagher chce, by jego synowie byli jak Oasis
Artysta zastanawia się nad przyszłością swoich dzieci. Czy pociechy pójdą w ślady ojca?
Bracia Gallagherowie słynął z częstych sprzeczek. Czy pomysł na utworzenie rodzinnej kapeli to dobra idea? Noel byłby bardzo zadowolony, gdyby jego synowie poszli w ich ślady tworząc wspólny zespół. Trudno przepowiedzieć, czy dojdzie to do skutku, bowiem synowie Gallaghera są jeszcze maluchami. 8-letni Donovan oraz 5-letni Sonny raczej na razie nie myślą o wielkiej, muzycznej karierze.
Na pytanie, czy muzyk będzie odradzał swoim synom pójście w jego ślady, artysta odpowiedział przecząco:
Nie, bo to było diabelnie dobre. Wiecie, co mam na myśli. W czasie naszej kariery sprzedaliśmy prawie 70 milionów kopii albumów. Oasis było świetne, ale to nie może trwać wiecznie.
Chcąc zapewnić tak świetlaną przyszłość artysta powinien już teraz zająć się edukacją swoich pociech, ale jak sam przyznaje, nie zmusza ich do nauki gry na instrumencie:
Nie będę uczyć swoich dzieci gry na gitarze. Uważam, że powinny same mieć taką wewnętrzną potrzebę. W naszym domu jest wszystko, co pomoże opanować to rzemiosło, wszystko zależy wyłącznie od nich. Oczywiście cieszyłbym się, gdyby stworzyły grupę, która byłaby podobna do Oasis w zakresie popularności.
Czy synowie mają rock and rolla we krwi? Na zdjęciach wyglądają na grzecznych chłopców:
Dzieciaki mają możliwości, by rozwijać się muzycznie, rodzice dają im bowiem pełną swobodę:
Mój chłopak ma perkusję i gitarę w swojej sypialni. Nie mam pojęcia co planuje, czy chce grać jednocześnie na dwóch instrumentach. Poza tym jest leworęczny, co jest trochę denerwujące.
A czego słuchają młodzieńcy? Okazuje się, że twórczość tatusia nie za bardzo interesuje synów, którzy wolą zupełnie inne brzmienia:
Nie słuchają mojej muzyki, to na pewno. Lubią za to hip-hop, co jest trochę irytujące. Słuchają muzyki, którą lubi ich mama.
Gdyby synowie Gallaghera rozpoczęli muzyczną karierę, chyba nikogo by to nie zadziwiło. W wielu bowiem rockowych rodzinach tradycja przechodzi z pokolenia na pokolenie. Przykładem tego są chociażby Chris Cornell, James Hetfield czy Eddie Veder, którzy chętnie występują ze swoimi córkami. Również syn wokalisty Deftones czy perkusisty Queen poszli w ślady swoich ojców.
Co sądzicie o idei powstania nowego Oasis?