Sinead O’Connor chce przeżyć Bono, żeby nie przemawiał na jej pogrzebie
Wokalistka Sinead O’Connor zdradziła, jak radzi sobie z myślami samobójczymi. Okazuje się, że jej motywacją do życia jest chęć przeżycia Bono z U2.
Irlandzka piosenkarka Sinead O’Connor nie przestaje szokować. Niedawno nawróciła się na Islam i zmieniła nazwisko na Shuhada' Davitt. Tym razem postanowiła podzielić się z fanami na Twitterze powodem, który trzyma ją przy życiu.
Sinead O’Connor nie chce Bono na swoim pogrzebie
Wokalistka w 2017 roku udostępniła na swoim Twitterze film, w którym zwierzyła się, że ma poważne problemy psychiczne. Wyznała, że potrzebuje pomocy, bo coraz częściej myśli o samobójstwie. 16 listopada po raz kolejny poruszyła ten temat na portalu społecznościowym, lecz tym razem poinformowała, jak radzi sobie ze swoimi demonami.
Chcecie wiedzieć, co mnie powstrzymuje, kiedy mam myśli samobójcze (teraz pojawiają się rzadko)? Wizja, że Bono mógłby zabrać głos na moim pogrzebie.
Sinead O’Connor nie chce spędzać czasu z białymi ludźmi
Zachowanie Sinead O'Connor coraz częściej wywołuje burzę w mediach. Na początku listopada 2018 roku piosenkarka stwierdziła, że nie chce spędzać czasu z białymi ludźmi, bo są obrzydliwi. Wcześniej nazwała Kim Kardashian szmatą, a członków U2 terrorystami.