Słynne rockowe i metalowe riffy, które brzmią podobnie
Zdarzyło wam się kiedyś słuchając jakiegoś utworu pomyśleć: „Ten riff brzmi znajomo”? Oto łudząco podobne pary rockowych riffów.
Muzyka nigdy nie powstaje w próżni. Każdy twórca ma jakiś zestaw inspiracji, czerpiąc natchnienie z utworów swoich ulubionych wykonawców.
Niekiedy jednak ta inspiracja staje aż za bardzo słyszalna. Bywa, że utwory są do siebie tak podobne, że już tylko krok do nazwania młodszego z nich plagiatem. Oczywiście nie zawsze jest to prawdziwy plagiat, czyli wykorzystywanie cudzej twórczości i podpisanie jej własnym nazwiskiem, choć i takie sytuacje zna historia muzyki. Często autor po prostu bezwiednie zawarł w pisanym przez siebie utworze kilka nut z zupełnie innego utworu, bez żadnych złych intencji.
Bywa jednak, że podobieństwo to czysty przypadek. Choć kombinacje dźwięków wydają się być nieograniczone, to przecież dwaj kompozytorzy mogą niezależnie od siebie wymyślić podobną melodię albo zastosować podobny patent na utwór. Szczególnie, jeśli podobieństwo nie jest tak oczywiste, na przykład uwidacznia się w rytmie czy klimacie utworu.
Także wśród słynnych rockowych i metalowych riffów znaleźć można „braci bliźniaków”. Portal Ultimate Guitar zestawił 8 par riffów, które brzmią naprawdę bardzo podobnie. Posłuchajcie i sami oceńcie.
„Dazed And Confused” Led Zeppelin i „Paranoid” Black Sabbath
Dwa z najsłynniejszych hardrockowych riffów wszech czasów wykorzystują bardzo podobne dźwięki. Trudno uwierzyć, by Tony Iommi nie słyszał nigdy debiutu Zeppelinów, ale skoro spod jego palców wyszło takie cudo, to ewentualną pożyczkę można wybaczyć. Tym bardziej, że Jimmy Page „brał kredyty” na potęgę.
„Eighties” Killing Joke i „Come As You Are” Nirvany
To jeden z najbardziej dyskutowanych przypadków rzekomego plagiatu w dziejach rocka. Sam Kurt Cobain był świadomy tego podobieństwa i nie miał przekonania, czy należy wydawać „Come As You Are” na singlu. Oczywiście zespół Jaza Colemana nie był zachwycony, słysząc megahit Nirvany. Podjął przeciwko Amerykanom pewne kroki prawne, ale zostały one natychmiast zarzucone po śmierci Cobaina.
„Sad But True” Metalliki i „This Means War” Avenged Sevenfold
Gitarzysta Avenged Sevenfold chwali się, że jego zespół osiągnie status Metalliki. Faktycznie, ich muzyka zdradza czasem zastanawiające podobieństwo do twórczości gigantów metalu z Bay Area. Przymknijmy na to oko i potraktujmy jako hołd – muzycy A7X są wielkimi fanami „Mety”.
„T.N.T.” AC/DC i „Arrow Thru Your Heart” Lou Gramma
Ktoś pamięta jeszcze wokalistę z lat 80., Lou Gramma? Gość osiągnął dużo jako frontman bardzo popularnego Foreignera, ale jego dokonania solowe są dziś raczej zapomniane. Może dlatego, że nie były zbyt oryginalne i sporo czerpały z twórczości tuzów hard rocka.
„I’m Broken” Pantery i „Cochise” Audioslave
Podobieństwo tych dwóch słynnych riffów nie jest stuprocentowe, ale mają bardzo zbliżony rytm.
„Powerslave” Iron Maiden i „Killing The Dragon” Dio
To analogiczna sytuacja, jak w przypadku poprzedniej pary – wrażenie podobieństwa wywołuje przede wszystkim zbliżony klimat utworów dwóch gigantów metalu i ich „epickość”.
„Just One Fix” Ministry i „Du Hast” Rammstein
Riffy brzmią tak podobnie, że niektórzy doszukiwali się w przeboju Rammstein wręcz sampla z utworu Ala Jourgensena. Niemcy jednak zawsze twierdzili, że o ile inspiracji do tego utworu szukali w klasyce industrialu, to akurat po Ministry nie sięgnęli.
„Love?” Strapping Young Lad i „Beyond The Pale” Machine Head
Niedawno metalowi erudyci z internetu orzekli, że nowy utwór Machine Head to wykapana kompozycja Devina Townsenda. Łysy wirtuoz stwierdził, że nawet jeśli Amerykanie z niego zrzynali, to nie ma nic przeciwko, bo on sam pisząc go pełnymi garściami zaczerpnął z utworu Yes, „City Of Love”.