advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Utwory Bon Jovi zagrane na banjo

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 04.08.2016 04.08.2016 14:43
AKTUALIZACJA 04.08.2016 04.08.2016 14:43

Rockowe standardy na banjo? Kolejny raz możemy się przekonać, że na tym instrumencie można zagrać dosłownie wszystko.

Banjo raczej kojarzy się z wiejskim graniem w stylu Steve'n'Seagulls. Panowie udowodnili, że można nieźle wymiatać na takim wiośle. Warto czasem zaszaleć, bo w końcu ile można grać ciągle te same utwory swojej ulubionej kapeli w wersjach, które brzmią tak samo jak oryginał.

Dlatego też banjo jest całkiem niezłym zamiennikiem, na którym można wykonać to i owo. YouTuber Karl Golden lubi czasem poudawać farmera i sięga właśnie po banjo, by pokazać, że repertuary słynnych rockowych kapel również w takim wydaniu brzmią całkiem przyzwoicie.

Tym razem zdecydował się na Bon Jovi i wykonał jedne z najpopularniejszych utworów kapeli. Już na samym początku ciężko się przyzwyczaić, że taki numer jak „Wanted Dead Or Alive” brzmi jak utwór wzięty z amerykańskiej farmy.

Również kolejne numery, czyli „Living On A Prayer”, „You Give Love A Bad Name”, „Bad Medicine” czy „Lay Your Hands On Me” brzmią frywolnie.

Wykonawca ma niewiele wspólnego z glam rockiem, choć posiada czuprynę równie gęstą co John Bon Jovi, gdy był piękny i młody. Widać, że YouTuber czerpie radość z tych wygłupów, a jego umiejętności świadczą o tym, że zna się na rzeczy.

Zresztą Karl Golden ma już wprawę, bo zagrał 100 rockowych oraz 100 metalowych riffów na ukulele, jak również utwory Led Zeppelin na banjo. Gitarzysta ma również na swoim koncie debiutancki album „Living On A Knife Edge”, który ukazał się w styczniu 2015 roku.

Banjo jest dosyć popularnym instrumentem wśród YouTuberów. Wystarczy wspomnieć o coverach „Master of Puppets”, „Battery”, „Enter Sandman” czy „Killing In The Name”. Również death metal prezentuje się w takim wydaniu nie najgorzej.

Niestety nie wszystkie covery Bon Jovi są tak udane jak ten w wykonaniu Goldena. Wspominaliśmy również o najgorszym coverze „It’s My Life”, przy którym więdną uszy. Nie próbujcie tego w domu.

Jak oceniacie utwory Bon Jovi zagrane na banjo?