Axl Rose wpadł w szał na koncercie. Slash tłumaczy zachowanie wokalisty
Dlaczego Axl Rose wpadł w szał na koncercie Guns N' Roses? Slash wyjaśnił przyczynę dziwnego zachowania lidera legendarnej grupy.
- Co spowodowało wściekłość Axla Rose'a na scenie.
- Dlaczego Axl Rose rzucał mikrofonem podczas koncertu.
- Jak zespół wyjaśnił incydent Rose'a na koncercie w Buenos Aires.
- Za co Slash chwali nowego perkusistę zespołu.
Axl Rose rzucał mikrofonem na scenie. Co go zdenerwowało?
Kilka dni temu na jednym z koncertów Guns N' Roses doszło do dziwnej sytuacji, podczas której Axl Rose wpadł w szał na scenie podczas wykonywania pierwszego kawałka grupy. Sytuacja została sfilmowana i rozeszła się po sieci wiralowo.
Quiz: Test rockowy tylko dla prawdziwych fanów. Skąd pochodzi Led Zeppelin?
Jak podaje ultimateclassicrock.com, Slash odniósł się do zachowania wokalisty Gunsów. Chociaż fani podejrzewali, że zachowanie Rose'a ma związek z perkusistą Isaakiem Carpenterem, okazało się, że powód był o wiele bardziej prozaiczny.
Slash tłumaczy zachowanie Rose'a. Powód był prosty
Legendarny gitarzysta Guns N' Roses potwierdził, że furia w którą wpadł lider zespołu, była wynikiem awarii technicznej. Do zdarzenia doszło na koncercie z 8 października 2025 roku na Estadio Huracan w Buenos Aires w Argentynie. Slash wyjaśnił, że frustracja, która doprowadziła do rzucania mikrofonem przez Rose'a na scenie i kopanie w perkusję nie miało nic wspólnego z relacją z Carpenterem ani resztą członków kapeli.
- Och, cała ta sprawa, Boże, tak bardzo się rozrosła - powiedział gitarzysta w niedawnym odcinku programu Trunk Nation With Eddie Trunk. - Cóż, wszyscy korzystamy z odsłuchów dousznych. Zamiast monitorów klinowych na scenie używamy monitorów dousznych. I coś się zepsuło w miksie Axla, bo słyszał tylko perkusję. I to wszystko. I to był pierwszy utwór - dodał Slash.
- Więc próbował to przekazać realizatorom, a oni nie wiedzieli, o co mu ku*wa, chodzi - kontynuował. - I to był jeden z tych gorączkowych momentów, kiedy na początku setu próbowali to ogarnąć. I to wszystko. I wskazywał, że to perkusja, tyle. (...) To była perkusja i to właśnie próbował przekazać. Ale to wszystko zostało rozdmuchane do niebotycznych rozmiarów. Jezu. Przypuszczam, że ludzie myśleli, że to ma coś wspólnego z Isaakiem, ponieważ było skierowane w perkusję, ale nie chodziło o Isaaca - powiedział muzyk.
Top 10 rockowych albumów lat 80. Metallica na dwóch miejscach, ale nisko
- 10 Zobacz zdjęcia
Nagranie wkurzonego wokalisty Guns N' Roses było przyczyną plotek
Nagranie pokazujące Rose'a rzucającego mikrofonem w perkusję, zrywającego kurtkę i wybiegającego ze sceny po zakończeniu otwierającego koncert utworu "Welcome to the Jungle" stało się jednak medialną sensacją i zaczęło rodzić rozmaite domysły fanów zespołu.
Podczas drugiego utworu - "Bad Obsession", Rose podszedł do podestu perkusyjnego i kopnął w bęben basowy. W pewnym momencie szorstko powiedział publiczności: "Po prostu spróbuję improwizować".
Niektórzy fani żartowali, że po prawie dekadzie nieskazitelnego zachowania powrócił "stary Axl". Inni obawiali się, że zaledwie siedem miesięcy po dołączeniu do zespołu Carpentera jego pozycja w grupie jest zagrożona. Internetowe plotki skłoniły Guns N' Roses do wydania oświadczenia, w którym kapela wyjaśniła problemy techniczne podczas koncertu w Argentynie.
"Podczas utworu otwierającego nasz ostatni koncert w Buenos Aires, w monitorach dousznych Axla słychać było tylko perkusję, a nie cały miks" - napisali w mediach społecznościowych. "Problem został rozwiązany przez nasz zespół techniczny przy trzecim utworze i mieliśmy świetny wieczór. Sytuacja nie miała nic wspólnego z grą Isaaca Carpentera, który jest najwyższej klasy i świetnym perkusistą".
Slash chwali nowego perkusistę Guns N' Roses
Slash w rozmowie z Trunkiem odniósł się do Carpentera w podobnym tonie. - Isaac jest zabójczy. Jest wspaniale - powiedział. - Od pierwszego dnia, kiedy przyszedł na przesłuchanie, był po prostu niesamowity. To było zabawne, bo (...) był jednym z sześciu czy siedmiu facetów, których sprawdzliśmy - wszyscy znani, ale ich nazwisk nie wymienię - powiedział tajemniczo.
- Jednak doszliśmy do punktu, w którym zawężaliśmy wybór do: "Dobra, chcemy czterech facetów", potem trzech, potem dwóch, a Isaac zawsze był wśród nich obecny, zawsze był jednym z nich - wspominał Slash. - Sposób, w jaki gra, a także jego duch i całe jego nastawienie… Wiedzieliśmy to od pierwszego dnia, ale upewnialiśmy się - dodał.
Tak więc fani Guns N'Roses mogą spać spokojnie. Frustracje Rose'a dotyczyły błędów technicznych podczas występu, a nie członków zespołu. Zachowanie wokalisty nie ma też nic wspólnego z wybrykami sprzed lat. Jak widać, doszło jedynie do drobnego nieporozumienia.
Źródło: Antyradio/ultimateclassicrock.com/Saint Xero/YouTube/Hospital Cat/YouTube
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!