Bez Metalliki mogło ich nie być? Wokalista Sweet Savage ujawnia prawdę
Legendarny muzyk zdobył się na szczerość. Ray Haller ze Sweet Savage: „Tak wiele zawdzięczam Metallice”.
- Artysta przyznaje otwarcie, że był taki czas, gdy kondycja zespołu systematycznie się pogarszała i źle to wyglądało.
- Zwraca uwagę, że pewien gest ze strony Metalliki całkowicie odmienił los Sweet Savage, zapewniając im dostęp do większych koncertowych tras.
- Pozwól sobie na małą przerwę i dowiedz się więcej, gdyż jest to szalenie ciekawe.
Wyjątkowo ciekawa wypowiedź muzyka
W niesamowicie ciekawym wywiadzie dla hiszpańskiego Made In Metal, basista i wokalista Ray Haller z metalowej legendy Sweet Savage opowiedział o tym, jak jego zespół zyskał szerokie uznanie po tym, gdy Metallica nagrała ich utwór „Killing Time”. Piosenka ta była współtworzona przez współzałożyciela Sweet Savage, a później gitarzystę DIO i DEF LEPPARD.
Quiz: Kultowe zespoły z PRL-u. Pamiętasz jeszcze te kapele? [Quiz]
Ray mówił szczerze i bez ogródek, podkreślając, że doskonale zdaje sobie sprawę z miejsca, w którym znajdował się zespół przed tym wydarzeniem. Sweet Savage było w zasadzie na skraju zniknięcia. Koncertów było coraz mniej, trasy stawały się krótsze, występy mniejsze, a pieniądze coraz skromniejsze. Wtedy Metallica poprosiła o zgodę na nagranie „Killing Time” i wydała ten utwór. Nagle wszystko się zmieniło. Trasy stały się odczuwalnie większe, festiwale bardziej prestiżowe, a zarobki wzrosły. Ten jeden cover miał ogromny wpływ na losy zespołu. Dzięki temu Sweet Savage mogło nagrać nową płytę, a agenci i promotorzy zaczęli sami się zgłaszać z propozycjami koncertów i festiwali.
Podkreślił znaczenie tego gestu
Haller podkreślił, że bez tego jednego ruchu ze strony Metalliki nie doszłoby nawet do tej rozmowy. Jest im ogromnie wdzięczny za sięgnięcie po „Killing Time”. Do dziś, gdy METALLICA przyjeżdża do miasta, dzwonią do niego z zaproszeniem na koncert, a on chętnie z tego korzysta. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, planuje zobaczyć ich również w przyszłym roku.
Ray wrócił również wspomnieniami do wczesnych lat Sweet Savage, kiedy w składzie był jeszcze Vivian Campbell, zanim otrzymał propozycję dołączenia do DIO. Jak wspominał, znał się z Vivianem od czasów szkolnych, a wspólna praca układała się znakomicie. Gdy razem zakładali zespół, byli zwykłą kapelą coverową, grającą utwory DEEP PURPLE, BLACK SABBATH, THIN LIZZY czy LED ZEPPELIN.
W pewnym momencie zdecydowali się jednak napisać własny numer. Ray i Vivian stworzyli go wspólnie z Trevor’em Flemingiem, gitarzystą i współzałożycielem Sweet Savage, który niestety już nie żyje. Zaczynali dokładnie tak, jak wiele innych młodych zespołów, od grania muzyki swoich idoli, jednocześnie wywierając na siebie wzajemnie bardzo pozytywny wpływ.
Źródło: Antyradio/blabbermouth
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!