Muzycy Jane’s Addiction wyjaśnili bójkę na scenie. "Nie udało nam się"
Czy Jane's Addiction kończy działalność? Poznaj szczegóły konfliktu i plany na przyszłości zespołu.
- Jakie były przyczyny konfliktu muzyków zespołu Jane's Addiction.
- Jak Perry Farrell odnosi się do bójki na koncercie w Bostonie.
- Jakie są plany członków Jane's Addiction na przyszłość.
- Co wydarzyło się podczas bójki na koncercie w Bostonie.
To koniec Jane's Addiction? Muzycy zabrali głos
Co dalej z Jane's Addiction? W ciągu ostatnich kilku miesięcy doszło do zatargu pomiędzy wokalistą Perrym Farrellem i pozostałymi członkami zespołu. Po ponad roku od bójki na cenie muzycy w końcu zabrali głos i zradzili, jak widzą przyszłość kapeli.
Quiz: Rock lat 90. Jak dobrze znasz Nirvanę, Soundgarden, Hey i innych? [Quiz]
Zarówno Farrell, jak i pozostali członkowie Jane's Addiction wydali nowe publiczne oświadczenia w sprawie rozstania, przyznając się do winy. Nie doszło do zgodny między artystami i przynajmniej na razie nie ma co liczyć na powrót zespołu.
Perry Farrell przeprasza za bójkę na koncercie Jane's Addiction
Podczas jednego z koncertów Jane's Addiction w 2024 roku doszło do kuriozalnej sytuacji - bójki między artystami, która doprowadziła do natychmiastowego odwołania pozostałej części trasy. Wkrótce obie strony sporu wniosły przeciwko sobie pozwy sądowe. Od tego czasu minęło sporo miesięcy i w końcu mamy nowe informacje.
Jak podaje Loudwire, w mediach społecznościowych Perry'ego Farrella pojawiło się oświadczenie, w którym wokalista zwrócił się do w szczególności fanów z Bostonu. To właśnie tam doszło do rozłamu kapeli. Nie pominął jednak słuchaczy Jane's Addiction z całego świata.
"Chciałbym odnieść się do tego, co wydarzyło się na scenie w zeszłym roku. Przemyślałem to i wiem, że nie zachowałem się tak, jak powinienem. Przepraszam naszych widzów i kolegów z zespołu za to, że straciłem panowanie nad sobą i zakłóciłem koncert" - czytamy. "Jane's Addiction jest w centrum mojego życia od dziesięcioleci. Zespół, piosenki, wzorce i wpływ, jaki wywarliśmy na muzykę i kulturę, znaczą dla mnie więcej niż jakiekolwiek słowa, jakie mógłbym napisać" - stwierdził Farrell.
Według wokalisty istotą jego działalności było dostarczenie najbardziej wartościowego doświadczenia koncertowego. "Zawsze moim celem było zapewnienie publiczności jak najlepszego koncertu, czegoś prawdziwego, szczerego i pozytywnego. W Bostonie nam się to nie udało i szczerze przepraszam wszystkich, których to dotknęło. Z całego serca pragnę podziękować każdemu z Was za nieustającą miłość i wsparcie" - zakończył wokalista.
Muzycy Jane's Addiction ogłaszają koniec zespołu
Gitarzysta Dave Navarro, basista Eric Avery i perkusista Stephen Perkins są drugą stroną, która brała udział w bójce na scenie. Trzej członkowie Jane's Addiction wydali własne oświadczenie, bardzo zbieżne z oświadczeniem Farrella. Między słowami można odczytać, że napięcie pomiędzy muzykami opadło i ich drogi rozeszły się bez żadnych wyrzutów.
"Chcielibyśmy wyjaśnić okoliczności odwołania trasy po koncercie w Bostonie we wrześniu 2024 roku. Po tym koncercie, bez powiadomienia Perry'ego, jednostronnie uznaliśmy, że najlepiej będzie przerwać trasę i złożyliśmy nieprawdziwe oświadczenia dotyczące stanu zdrowia psychicznego Perry'ego, czego żałujemy" - wyznali muzycy, przyjmując na siebie część winy za zaistniałą sytuację.
"Dzisiaj jesteśmy tu, aby ogłosić, że spotkaliśmy się po raz ostatni, aby rozwiązać nasze różnice, aby dziedzictwo Jane's Addiction pozostało dziełem, które stworzyliśmy razem we czwórkę. Z niecierpliwością czekamy na przyszłość, rozpoczynając nasze oddzielne muzyczne i twórcze przedsięwzięcia. Jane's Addiction na zawsze pozostanie w naszych sercach. Jesteśmy dumni z muzyki, którą razem stworzyliśmy" - wyjaśnili, przedstawiając, co dalej z zespołem.
Top 10 rockowych albumów lat 80. Metallica na dwóch miejscach, ale nisko
- 10 Zobacz zdjęcia
Bójka na koncercie Jane's Addiction. Co działo się na scenie?
Podczas koncertu w Bostonie we wrześniu 2024 roku, Jane's Addiction byli w połowie występu, gdy na scenie wybuchła sprzeczka między Farrellem a gitarzystą Dave'em Navarro. Pod koniec utworu "Ocean Size" Farrell krzyczał na Navarro, a następnie agresywnie na niego nacierał, gdy ten grał. Kiedy Navarro zaczął odpychać Farrella przedramieniem, wokalista uwolnił się z uścisku i rzucił się na niego z pięścią. Na szczęście interweniowali członkowie ekipy technicznej.
Farrell został zabrany za kulisy. Wtedy Stephen Perkins podszedł do Navarro, by go przytulić. Następnie trzej pozostali na scenie członkowie zespołu podziękowali fanom i zakończyli występ. Bezpośrednio po tym wydarzeniu zarówno członkowie Jane's Addiction, jak i Farrell złożyli publiczne przeprosiny, a zespół ogłosił natychmiastowe zawieszenie działalności.
W lipcu tego roku członkowie Jane's Addiction pozwali Farrella za napaść na scenie, a Farrell wniósł pozew wzajemny przeciwko zespołowi, oskarżając swoich byłych kolegów o napaść, pobicie, spowodowanie cierpienia psychicznego i zerwanie kontraktu. Prawdopodobnie sprawy zakończyły się ugodami.
Źródło: Antyradio/Loudwire
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!