advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Brian May trafił do szpitala. Niepokojące wieści na temat stanu zdrowia muzyka

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 04.09.2024 04.09.2024 14:05
AKTUALIZACJA 04.09.2024 04.09.2024 14:05

Brian May - legendarny gitarzysta zespołu Queen został przewieziony do szpitala. Z mediów dobiegają straszne wieści na temat stanu zdrowia artysty.

Brian May
Fot. Backgrid/East News

Słynny gitarzysta zespołu Queen zdradził, że miał ostatnio poważne komplikacje zdrowotne. W ich wyniku stracił kontrolę nad częścią swojego ciała. Brian May został przewieziony do szpitala. Czy będzie mógł znowu grać na gitarze i występować na scenie?

Brian May trafił do szpitala. Muzyk miał udar

May obecnie dochodzi do siebie po lekkim udarze, którego niedawno doświadczył. Gitarzysta stracił panowanie nad swoją lewą ręką. Wyjaśnił szczegóły w jednym z ostatnich postów na swoim Instagramie.

- Cześć ludzie. Mam nadzieję, że czujecie się w porządku. Jestem tu, by przede wszystkim przekazać wam dobre wieści - słyszymy na nagraniu. - A dobre wieści są takie, że mogę grać na gitarze po wydarzeniach sprzed kilku ostatnich dniach. A mówię to, ponieważ pojawiły się pewne wątpliwości co do tego z powodu małej zdrowotnej czkawki, do której doszło około tydzień temu - wyjaśnił May. Okazuje się więc, że mimo problemów zdrowotnych, wróci do grania, ponieważ odzyskał władzę w lewej ręce.

- To był, jak go nazwali niewielki udar i nagle z nienacka nie miałem kontroli nad tą ręką. Więc muszę powiedzieć, że jest to trochę straszne - wyznał muzyk. - Miałem najfantastyczniejszą opiekę i uwagę ze strony pracowników Frimley Hospital, gdzie leżałem. Migały niebieskie światła. Toi było całkiem ekscytujące. Jeśli chcecie, mogę opublikować nagranie - zażartował May o jeździe ambulansem na sygnale.

Brian May czuje się dobrze. Ma apel do fanów

May uprzedził, że nie potrzebuje ciepłych słód od swoich fanów. - Nie chciałem nic mówić w czasie, kiedy to się wydarzyło, bo nie chcę całej tej otoczki. Naprawdę nie potrzebuję współczucia. Proszę, nie róbcie tego, bo tylko zapchacie mi skrzynkę, a ja tego nie lubię. Więc dobre wieści, to fakt, że wszystko ze mną w porządku - powiedział w nagraniu. Na razie May wraca do siebie. Nie może podróżować - ani prowadzić samochodu, ani latać samolotem. Musi bowiem dbać, by jego puls utrzymywał się na niskim poziomie.

Mimo tego, że gitarzysta spędził jakiś czas w szpitalu, nie uznał tego za najważniejszy news, który chciał przekazać fanom i w dalszej części postanowił podzielić się informacjami o swoim dokumencie. W sierpniu 2024 roku stacja BBC pokazała bowiem film "Brian May: The Badgers, The Farmers and Me", który opowiada o walce muzyka o prawa borsuków w Wielkiej Brytanii. Produkcja wywołała kontrowersje, ponieważ dokument przedstawia w negatywnym świetle odstrzał tych wspaniałych zwierząt.

Jak widać, fani Queen i Maya nie muszą się o niego martwić. Sam gitarzysta prosił, by nie przesyłać mu życzeń powrotu do zdrowia i wygląda na to, że ważniejszym problemem niż udar, który przeszedł kilka dni temu, jest dla niego dalsza walka o dobrostan borsuków. May od lat głośno mówi o prawach zwierząt, a od 2020 roku został weganinem.

Źródło: Antyradio/Brian May/Instagram

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!