Sharon nie ma lekko. Ozzy wspomina wciąganie mrówek nosem
Ozzy Osbourne jest uwielbiany przez wielu miłośników muzyki, lecz osoby te cenią w nim nie tylko samą twórczość. Sympatia wynika również z faktu, że jest to niezwykle ciekawa postać, która np. miała okazję… wciągać mrówki nosem?
Wszyscy wiedzą, że Ozzy Osbourne to dziadek na medal, który chętnie zajmuje się swoimi wnukami, chociaż jest pewna rzecz, której za żadne skarby nie zrobi. Ponadto, kiedyś Ozzy zdecydował się na aż godzinną rozmowę z koniem. Wspominamy o tym wszystkim, żeby zaznaczyć, iż jest to artysta o wielu twarzach, którzy dał się poznać całemu światu nie tylko jako genialny muzyk, ale również ciekawy, czasem ekscentryczny, pozytywnie zakręcony człowiek.
No dobra, pora przejść do rzeczy! Niektórym znana jest pewna legenda, mianowicie mówi się, że Ozzy Osbourne wciągnął nosem mrówki i nie jest to żadna przenośnia, lecz opis sytuacji, która miała się faktycznie wydarzyć. Wszystko sprowadza się do tego, że w latach 80. Ozzy zdecydował się na trasę z Motley Crue.
Jak to było z tymi mrówkami?
Nikt nie ukrywa, że szalone imprezy są częścią życia wielu muzyków, a podczas jednej z nich, Ozzy postanowił wciągnąć nosem mrówki, które akurat chodziły przy basenie. Słysząc o czymś takim, nie każdy jest skłonny w to natychmiast uwierzyć, więc konieczne były dodatkowe zapewnienia ze strony gwiazdy.
Odbył się podcast, w trakcie którego rodzinka Osbourne’ów przypomniała o śmiesznej anegdotce. W związku z tym padło pytanie, czy to na pewno prawda, na co Sharon odparła: „Dzięki Bogu nie było mnie przy tym”. Ważniejsze jest jednak to, że Ozzy zdecydowanie potwierdził całe zdarzenie: „Tak, wciągnąłem. Byłem tam. Wciągnąłem je przez nos”. Przy okazji zaznaczył, że po prostu był pijany.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!