` Portret Muńka sprzedał się za 23 miliony zł? Polacy nie zrozumieli i się oburzyli - Antyradio

Portret Muńka sprzedał się za 23 miliony zł? Polacy nie zrozumieli i się oburzyli

AKTUALIZACJA 31.08.2026 31.08.2026 10:27
AKTUALIZACJA 31.08.2026 31.08.2026 10:27

Obraz autorstwa Michała Żytniaka przedstawiający Muńka Staszczyka wzbudził kontrowersje z powodu prowokacyjnego tytułu. Niektórzy odbiorcy potraktowali go dosłownie, co doprowadziło do oskarżeń pod adresem artysty i rzekomego nabywcy jego dzieła. 

Muniek Staszczyk, fragment obrazu Rekord na aukcji desa obraz Michała Żytniaka Portret Muńka Staszczyka sprzedał się za 23 miliony złoty
Fot. Artur Barbarowski/East News/ print screen z Michał Żytniak/Instagram
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Michał Żytniak stworzył obraz zatytułowany "Rekord na aukcji Desa obraz Michała Żytniaka «Portret Muńka Staszczyka» sprzedał się za 23 miliony złoty".
  • Tytuł obrazu, będący częścią serii "Malowanie przyszłości", był zamierzonym żartem i komentarzem na temat afirmacji. 
  • Część odbiorców oskarżyła Żytniaka o pranie brudnych pieniędzy, co unaocznia problem ze zrozumieniem sztuki współczesnej w Polsce.

Obraz z Muńkiem Staszczykiem został źle rozumiany. Zarzucono pranie brudnych pieniędzy 

Sztuka współczesna raczej nie należy do czołowych zainteresowań Polaków. Jeden z ostatnich obrazów Michała Żytniaka to udowodnił. Przewrotny tytuł został zrozumiany na opak i do tego zarzucono twórcy branie udziału w nielegalnych zagrywkach. 

Quiz: Poznasz obraz po fragmencie? Przegrasz na 4. pytaniu

domena publiczna
1/16 Zaczynamy od czegoś dość prostego. Jak nazywa się obraz, którego fragment widzisz?

Chodzi o obraz przedstawiający portret Muńka Staszczyka, który posiada prowokujący, ale i żartobliwy tytuł. Dzieło jest z kolei częścią serii obrazów, które w pewien sposób wpisują się w komentarz popularnych ostatnimi czasy trendów. Ale o co konkretnie chodzi? 

Zabawny tytuł obrazu, który wprowadził w błąd. Jaki był cel Michała Żytniaka?

To że artyści często wykorzystują wizerunki znanych osób, które stały się w zasadzie ikonami popkultury nie jest niczym nowym. Robili to najwięksi przedstawiciele sztuki współczesnej, tacy jak Andy Warhol, czy Basquiat. Czasem to hołd złożony muzykowi czy aktorowi ważnemu w pewnych kręgach, innym razem komentarz dotyczący danego wycinka czasu. 

Michał Żytniak poszedł w podobnym kierunku tworząc obraz przekornie zatytułowany "Rekord na aukcji Desa obraz Michała Żytniaka «Portret Muńka Staszczyka» sprzedał się za 23 miliony złoty". Płótno znalazło się na wystawie prac Żytniaka "Wywyższony", która miała miejsce latem 2026 roku w lubelskiej galerii Tytonie ART. "Prace Żytniaka, powstające najczęściej podczas pojedynczych sesji, łączą w sobie surowość ulicznej estetyki z fizyczną energią ekspresyjnego malarstwa. Mocne kontrasty barwne, skompresowane formy i celowo szorstka linia tworzą obrazy, które wydają się bezpośrednie, nieoszlifowane i naładowane miejskim napięciem. Jego twórczość opiera się dekoracyjności na rzecz szczerości, rytmu i dynamiki" - głosił opis działalności artysty. 

Podczas finisażu artysta opowiadał o swoich obrazach, również o dziele, którego bohaterem jest wokalista T.Love. Nagranie z wydarzenia trafiło na media społecznościowe galerii Tytonie ART.

Galeria nawiązując do przewrotnego dzieła umieściła na początku nagrania napis, będący tytułem obrazu. Jasne - nie zaznaczono odpowiednio, że chodzi o tytuł, więc wielu odbiorców mogło założyć, że ma do czynienia z komunikatem o rekordzie sprzedaży w jednym z najpopularniejszych domów aukcyjnych w Polsce. Wystarczyło jednak obejrzeć materiał w całości, by wszelkie wątpliwości się rozwiały. 

Na nagraniu Żytniak dokładnie opisuje "Rekord na aukcji Desa obraz Michała Żytniaka «Portret Muńka Staszczyka» sprzedał się za 23 miliony złoty". - To jest obraz, który namalowałem po tamtym, z serii "Malowanie przyszłości" - mówi artysta. Jak tłumaczy inspiracją był post na Instagramie ze zdjęciem, na którym widać było obraz Basquiata - artysty, którego prace kosztują majątek, który miał trafić na aukcję. - Na początku, jak zacząłem to malować, to to był w ogóle obraz Basquiata i jakoś mi się nie podobała moja wersja tego obrazu Basquiata i namalowałem po prostu tutaj postać - wyjaśnia Żytniak.

Obraz nie sprzedał się za 23 miliony złotych. Nie przedstawia nawet Muńka Staszczyka 

Okazuje się, że na obrazie w rzeczywistości nie widzimy wcale Muńka Staszczyka, a przynajmniej nie taki był zamysł malarza, który dodał nazwisko muzyka, dopiero na etapie tytułowania obrazu, czyli po jego namalowaniu. - Nie wiem czemu skojarzyła mi się z Muńkiem Staszczykiem, który też jest w sumie tak jak ja z Częsochowy - słyszymy na nagraniu. "Malowanie przyszłości" jest swego rodzaju wejściem w dialog z popularnym w ostatnich latach nurtem afirmacji, zakładającym, że jeśli sobie coś zwizualizujemy i będziemy o tym odpowiednio intensywnie myśleć, nasze marzenie prędzej czy później się zmaterializuje. 

Afirmacje to oczywiście jedno z narzędzi psychologicznych stworzonych do kreowania przekonania o samych sobie, które z czasem zostało wykorzystane przez różnego rodzaju osoby zajmując się bardziej ezoterycznymi tematami. Z tego powodu bardzo często jest wyśmiewane i uznawane za otumanianie łatwowiernych ludzi liczących na sukces, który spadnie im z nieba. Do tego właśnie trendu nawiązał Żytniak. - No i właśnie o jest a propos tego przyciągania i wizualizowania - tłumaczy autor, dodając, że to obraz mający przedstawiać sytuację, która wydarzy się w 2035 roku. - Za 23 miliony się sprzedaje mój Muniek Staszczyk - dodaje rozbawiony. Żytniak za 9 lat zamierza namalować obraz, który znajduje się na płótnie "Rekord na aukcji Desa obraz Michała Żytniaka «Portret Muńka Staszczyka» sprzedał się za 23 miliony złoty". 

Pomysł na serię jest więc dość prosty, ale zabawny i stanowi interesujący komentarz do otaczającej nas rzeczywistości. Jednak nie każdy do końca zrozumiał, o co artyście chodziło. Pod nagraniem pojawiły się komentarze, w którym jedni użytkownicy Instagrama gratulowali artyście, a inni - poza typowymi w przypadku sztuki współczesnej docinkami  stylu "moje 7-letnie dziecko umie lepiej", zarzucali, że podczas rzekomej finalizacji zakupu na aukcji, doszło do prania brudnych pieniędzy. 

Co ciekawe na Instagramie Żytniaka w poście z obrazem zostało wyraźnie zaznaczone za pomocą wersalików, że "Rekord na aukcji Desa obraz Michała Żytniaka «Portret Muńka Staszczyka» sprzedał się za 23 miliony złoty" to jedynie tytuł pracy. Warto też zwrócić uwagę, że w tytule celowo pojawia się zabawny błąd - "23 miliony złoty", zamiast "złotych". Pod postem malarza też nie zabrakło kilka komentarzy od osób, które nie zrozumiały żartobliwego zamysłu autora, ale zdecydowana większość zorientowała się o co chodziło autorowi.

Innym obrazem z serii "Malowanie przyszłości" było płótno o nazwie "Wieszanie Żytniaka w Guggenheimie | Road to Guggenheim", czyli kolejna forma wizualizacji artystycznego sukcesu - umieszczenie pracy artysty w jednym z najważniejszych muzeów sztuki nowożytnej na świecie. 

To nie pierwszy raz, kiedy sztuka pokazała braki w edukacji artystycznej w Polsce. Dla bardzo wielu osób obrazy powinny przedstawiać przysłowiowe jelenie na rykowisku. Tymczasem sztuka, szczególnie współczesna nie opiera się jedynie na prezentowaniu mistrzowskiej techniki, ale wywołaniu odbiorcy refleksji na bardzo różne tematy. Często, by ten cel osiągnąć, artyści stosują prowokacyjne metody. Niestety żyjemy w czasach, w których coraz częściej w cenie jest dosłowność. Wszystko, co wykracza poza jednoznaczne rozumienie danego dzieła konfunduje znaczną część adresatów, szczególnie w dobie mediów społecznościowych, kiedy wiele tematów działa w kompletnym oderwaniu od kontekstu. 

Michał Żytniak - nie tylko malarz, ale i raper

Michał Żytniak jest nie tylko malarzem, ale również raperem. Założył też markę odzieżową Ladra. W 2012 roku wydał solową płytę "Żyto", na której znalazł się popularny utwór "Czy matka wie że ćpiesz". Dwa lata później powstała druga płyta - "Wiry". 

W 2015 roku Żytniak rozpoczął działalność malarską. Od tego czasu jego prace były sprzedawane w domach aukcyjnych Artoffice oraz DESA UNICUM. W 2021 roku powrócił do muzyki, tworząc duet ŻYTO/NOON, który wydał album "Morza Południowe". 

Źródło: Antyradio/Tytonie ART/Instagram/Michał Żytniak/Instagram/Wikipedia.org

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!