Watts uderzył Jaggera w twarz? Mick o szczegółach: „Był wkurzony i pijany”
Czy Charlie Watts uderzył Micka Jaggera? Taka anegdota krąży od lat. Teraz wokalista The Rolling Stones postanowił wszystko wyjaśnić.
Już lada dzień premiera najnowszego albumu zespołu The Rolling Stones. Płyta z nowym materiałem pojawi się po prawie 20 latach. Fani czekają z niecierpliwością, a dla tych, którzy chcą uroczyście obchodzić premierę, w Warszawie przygotowano coś specjalnego.
W ramach przygotowania do premiery „Hackney Diamonds” muzycy chętnie udzielają wywiadów i mówią nie tylko o nowym krążku, ale także dzielą się ciekawostkami. W rozmowie z dziennikarzami chętnie otwiera się Keith Richards, który przypomniał o swoich preferencjach muzycznych i zaznaczył, jakiego gatunku muzycznego nie znosi. Oprócz tego zdradził, jaki jest najlepszy sposób na słuchanie płyt.
Teraz kilka słów o tym, co działo się w zespole, powiedział Mick Jagger. Muzyk zdementował pewną anegdotkę, która swoją drogą została opisana w autobiografii Richardsa. Legenda głosi, że kiedyś Mick Jagger miał dostać tak mocny cios od nieżyjącego już perkusisty zespołu Charliego Wattsa, że wylądował na zastawionym stole w półmisku z wędzonym łososiem. Miało to mieć miejsce w latach 80. gdy zespół pracował nad swoim kolejnym albumem. Pewnej nocy nietrzeźwy Jagger miał zadzwonić do Wattsa i zapytać „Gdzie jest mój perkusista?”. Charlie, choć na ogół był bardzo spokojny, tym razem miał wstać, ubrać się i ze złością zejść na spotkanie z legendarnym wokalistą (muzycy tę noc spędzali w tym samym hotelu). Następnie gdy już uderzył go w twarz, miał mu powiedzieć:
Nigdy więcej nie nazywaj mnie swoim perkusistą. Jesteś moim piep***nym piosenkarzem!
Czy faktycznie taka sytuacja miała miejsce? Mick Jagger w wywiadzie dla „Mojo” wyjaśnia:
Nigdy nic takiego się nie wydarzyło. Keith to wszystko wymyślił. Faktycznie, Charlie był wkurzony i pijany, podobnie jak Keith. Ale tam było dużo ludzi, a między mną a Charliem nigdy nie doszło do żadnej bójki. Stół z wędzonym łososiem? A to dobre! A może jeszcze lepiej? Zamieniłem się w wędzonego łososia i wyskoczyłem przez okno. Oto jak było naprawdę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner.