Te 2 proste słowa zniszczą nasze plany łóżkowe. Czego się wystrzegać?
Co może popsuć nasze łóżkowe plany? Na pytanie odpowiedziała terapeutka gwiazd Marisa Peer. Tego lepiej się wystrzegać.
Marisa Peer to terapeutka gwiazd, która nie tylko pracuje z osobami z pierwszych stron gazet, ale także swoją wiedzą dzieli się ze światem. Ostatnio w podcaście „Diary of a CEO” zdradziła, co może zabić ochotę na miłosne igraszki. Jak wyjaśniła, staż relacji nie ma z tym związku. Okazuje się, że są pewne z pozoru niewinne określenia, które mogą wpłynąć na relacje.
Tych zwrotów wystrzegaj się w sypialni
Marisa Peer jest zdania, że na pociąg seksualny wpływają także określenia, jakich pary używają. Jak zdradziła, zwroty typu „mamusiu” lub „tatusiu” na dłuższą metę prowadzą do problemów w intymnych relacjach. Według specjalistki osoby, które mają dziecko, często rolę rodzica potrafią przenieść do sypialni. Peer uważa, że nie wróży to dobrze miłosnym uniesieniom.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że kiedy są w długim związku z osobą, z którą mają dziecko, wykazują tendencję do przyjmowania roli rodzica pod każdą postacią, co przekłada się z powrotem na sypialnię
Być może dla wielu tego rodzaju określenia nie są niczym złym, jednak terapeutka radzi, aby ich unikać - w jej ocenie obniżają popęd seksualny.
Źródło: Antyradio/Ofeminin/Nypost.com/Diary of a CEO
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!