48 lat temu pastor zgłosił zaginięcie 8-latki. Teraz przyznał się do zbrodni
Przez blisko 50 lat pastor David Zandstra skrywał przed światem mroczną tajemnicę. Teraz po latach przyznał się do zabicia 8-letniej dziewczynki. W tle przestępstwa seksualne.
Gretchen Harrington ostatni raz była widziana żywa 15 sierpnia 1975 roku, kiedy zmierzała na biblijny obóz w miasteczku Marple Township na przedmieściach Filadelfii. Letnie spotkania odbywały się w dwóch kościołach. W jednym z nich pastorem był ojciec dziewczynki, a w drugim natomiast David Zandstra. Niepokój ojca wzbudził fakt, że 8-latka nie pojawiała się na prowadzonym przez niego spotkaniu.
Szybko poruszono lokalną społeczność, ale o zaginięciu policję powiadomił sam Zandstra.
Przez tak długi czas sprawa nie została rozwiązana. Ciało dziewczynki znaleziono w październiku 1975 roku. Jednak sprawca wciąż pozostawał nieuchwytny. Nikt wówczas nie podejrzewał, że jest on w kręgu bliskich osób.
Po prawie 50 latach zatrzymano zabójcę 8-letniej Gretchen
Emerytowany pastor David Zandstra został aresztowany 17 lipca i choć początkowo nie przyznawał się do winy, to po przedstawieniu mu nowych dowodów potwierdził, że to on zabił dziewczynkę.
Jak wyjaśniła prokuratura, wpływ na złapanie mordercy miało przesłuchanie kobiety, która w latach 70. była najlepszą przyjaciółką jednej z córek pastora i często u niej nocowała. Śledczy dotarli również do jej pamiętnika z feralnego roku. Widniał tam zapis o molestowaniu 10-latki przez pastora. Dziewczynka przytoczyła, że kiedy się obudziła podczas jednej z nocek u koleżanki, Zandstra dotykał jej „okolice pachwiny”. Koleżanka miała o wszystkim opowiedzieć córce pastora, ta natomiast skomentowała to słowami „tata czasami tak robi”.
Były pastor obecnie przebywa w więzieniu w hrabstwie Cobb w stanie Georgia w USA. Prokuratura chce jednak przeniesienia go na teren Pensylwanii. To nie koniec śledztwa, prokuratura ma obawy, iż David Zandstra ma na koncie więcej zbrodni. Z tego powodu pobrano od niego próbkę DNA, aby porównać ją z materiałami genetycznymi z innych spraw, które są w toku.
Gołymi rękami zamordował tę biedną małą dziewczynkę, a następnie kłamał na ten temat przez 48 lat. Obawiamy się, że może być więcej ofiar, które mogły zostać wykorzystane seksualnie przez tego mężczyznę. Chcemy pociągnąć go do odpowiedzialności za wszystko, co zrobił.
Dlaczego sprawcę złapano dopiero po blisko 50 latach?
Jak to możliwe, że za swój czyn pastor odpowie dopiero teraz? W 1975 roku jego zeznania wzbudziły podejrzenia, jednak nie na tyle, by cokolwiek mu zarzucić. Ponadto brakowało konkretnych dowodów.
Jak wykazało śledztwo, dziewczyna zginęła od co najmniej dwóch tępych uderzeń w czaszkę. Sprawca przyznał, że miał zaproponować dziewczynce podwózkę, następnie zabrać ją do lasu i kazać zdjąć ubranie. Gdy ta odmówiła, uderzył ją w głowę. Gretchen Harrington straciła przytomność i została pozostawiona z krwawiącą raną….
Po więcej informacji zachęcamy was do odwiedzenia naszego Facebooka oraz Instagrama.