Agnieszka Holland chce odebrania mężczyznom prawa do głosowania w wyborach

AKTUALIZACJA 29.09.2019 29.09.2019 12:05
AKTUALIZACJA 29.09.2019 29.09.2019 12:05

Ceniona polska reżyserka podzieliła się pomysłem na poprawę sytuacja w Polsce i na świecie. Wystarczy pozbawić mężczyzn na 12 lat czynnego prawa wyborczego.

Fot. Agnieszka Holland|undefined

Agnieszka Holland podzieliła się tą ideą podczas wywiadu udzielanego Gazecie Wyborczej. Opowiadała w nim przede wszystkim o swoim najnowszym filmie, „Obywatelu Jonesie”.

Obraz uznawany jest za jedno z jej najlepszych dzieł, zdobywając uznanie krytyków na festiwalach, na których jest pokazywany.

Przeczytaj także

Uznana reżyserka przedstawiła podczas rozmowy swoją receptę na naprawę życia politycznego. Według Holland wystarczy zabrać mężczyznom czynne prawo wyborcze. Będą mogli kandydować, ale nie będą mieć prawa do głosowania.

Agnieszka Holland chce zabrania mężczyznom czynnego prawa wyborczego

Reżyserka przekonuje, że takie rozwiązanie wprowadziłoby do życia politycznego „inne wartości”. Kobiety mają różny punkt widzenia od mężczyzn, głosowałyby więc na kandydatów, którzy by je uwzględniały. Dzięki temu politycy rządzący krajem mieliby inne priorytety, niż dotychczasowe rządy.

Zmiana nie obywałaby się bez przejściowych turbulencji, Agnieszka Holland uważa jednak, że takie rozwiązanie wyszłoby nam wszystkim na dobre. Reżyserka uważa, że wystarczy pozbawić mężczyzn prawa do głosowania na trzy pełne kadencji sejmu.

Pewnie przez pierwsze cztery lata byłby chaos. Ale potem będzie tylko lepiej.

Holland jest zdania, że dzięki takiej zmianie polityka zacznie mieć inne cele, niż tylko walkę o władzę. Na zmianę mentalności trzeba 12 lat, później nowy sposób myślenia i rządzeniu krajem zdążyłby się już ugruntować i nie byłoby odwrotu, nawet po przywróceniu czynnego prawa wyborczego mężczyznom.

Reżyserka podkreśliła, że jej propozycja nie ma na celu sugerowania, że kobiety są inteligentniejsze od mężczyzn. Dysponują po prostu całkiem inną wrażliwością.

Zobacz także: Nowa wersja Monopoly faworyzuje kobiety. Dostają więcej pieniędzy za to samo