advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Cyberpunk 2077 bez Keanu Reevesa? Mógł trafić do konkurencyjnej gry

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 23.07.2019 23.07.2019 11:38
AKTUALIZACJA 23.07.2019 23.07.2019 11:38

Keanu Reeves był poważnie rozważany do roli w Death Stranding, pełnej tajemnic grze tworzonej przez Hideo Kojimę. Twórca przeciwstawił się jednak sugestiom wydawcy i postanowił zatrudnić Madsa Mikkelsena.

Fot. Keanu Reeves|undefined

Pojawienie się Keanu Reevesa podczas prezentacji Cyberpunka 2077 na E3 2019 było jednym z najważniejszych momentów targów i przeszło do historii. Reakcja publiczności powiedziała wszystko – aktor jest kochany przez wszystkim i możliwość zobaczenia go w polskiej grze sprawia, że jeszcze więcej osób będzie chciało w nią zagrać.

Keanu Reeves był ostrzegany, że publiczność może wybuchnąć na jego widok entuzjazmem, aktor powątpiewał jednak w te słowa. Gdy wrócił za kulisy, podobno z wrażenia nie był w stanie nic powiedzieć.

Przeczytaj także

Mało brakowało, żeby oklaski i inne oznaki uwielbienia kierowane były do Reevesa zapowiadającego swoją obecność w innej grze. Aktor był poważnie rozważany do zagrania głównej roli w Death Stranding.

Keanu Reeves mógł zagrać w Death Stranding. Kojima wolał Mikkelsena

Hideo Kojima tworzy gry, które stawiają więcej pytań, niż udzielają odpowiedzi. Twórca jest słynny z kreowania światów, które nie są oczywiste, i które kryją wiele skłaniających do refleksji sekretów.

Nie inaczej ma być z Death Stranding. Gra, która ma pokazać się w listopadzie 2019 na wyłączność na PlayStation 4 ma być tak skomplikowana, że Mads Mikkelsen, odtwórca jednej z głównych ról, wprost przyznał się, że nie ma pojęcia o co w niej chodzi.

Przeczytaj także

Podczas sesji poświęconej grze na Comin-Conie w San Diego Kojima przyznał, że do głównej roli zarekomendowano mu Keanu Reevesa. Po namyśle postanowił jednak odrzucić tę propozycję, jako że wolał wypełnić swoją wizję i zatrudnić Mikkelsena.

Kojima zapowiedział także, że Death Stranding może być grą, do której gracze „jeszcze nie dojrzeli”. Dodał też, że taki jest właśnie jego cel.

Większość filmów z Hollywood widzowie oglądają i szybko trawią. Chcę stworzyć grę, którą ludzie będą konsumować, ale która będzie trudna do przetrawienia.

Kojima dodał, że widzi swoją grę na równi chociażby z „Łowcą androidów” i że za 10 lat jego dzieło będzie cieszyć się taką samą estymą.

Twórca Death Stranding miał kłopoty z celnikami podczas podróży na Comic-Con. Zabrał ze sobą dziecko w słoiku, które otrzymają kupujący wersję kolekcjonerską gry.

Zobacz także: Hideo Kojima podróżował z dzieckiem w formalinie. Zatrzymali go celnicy