Dmitrij Gluchowski przeprasza graczy za „g*wnoburzę” z Metro Exodus
Twórca uniwersum Metra w oficjalnym oświadczeniu przeprosił fanów serii gier, którzy poczuli się oszukani przez kontrowersyjną decyzję wydawcy o wycofaniu gry ze Steama. Metro Exodus może być ostatnim tytułem cyklu, który pojawi się na PC z powodu bojkotu gry przez graczy.
Najnowsza gra pokazująca niebezpieczną rzeczywistość Rosji spustoszonej w wyniku wojny atomowej przez długi czas rozgrzewała wyobraźnię graczy, którzy oczekiwali ciekawej i wciągającej opowieści – fabułę Metro Exodus nakreślił w końcu sam Dmitrij Gluchowski.
Gra zapowiadała się na komercyjny sukces, dopóki jej twórcy - 4A Games – nie poinformowali, że Metro Exodus nie będzie sprzedawane na Steamie i pojawi się na zasadzie wyłączności w świeżo uruchomionym Epic Games Store.
Decyzja została podjęta ze względów czysto finansowych – nowy sklep zadowala się wyraźnie niższą prowizją od sprzedaży. Zdecydowana większość graczy trzyma swoją kolekcję gier na Steamie i perspektywa konieczności tworzenia dla Metro Exodus nowego konta i rozdzielenia kolekcji, delikatnie mówiąc, nie wzbudziła zachwytu.
Rozsierdzeni gracze zaczęli wystawiać negatywne opinie dwóm grom serii Metro, które można kupić na Steamie – w odpowiedzi jeden z deweloperów stwierdził, że może to oznaczać przekreślenie prac nad przyszłymi tytułami na PC.
Gluchowski, który mocno angażuje się w produkcje usytuowane w stworzonym przez siebie uniwersum (wycofał na przykład zgodę na ekranizację powieści, gdyż studio chciało ją zamerykanizować), w przypływie szczerości napisał na Instagramie, że patrzy jak wydawcy gry zabijają jego świat. Wypowiedź została szybko usunięta – jak się okazało, nie było to jednak ostatnie słowa pisarza w tej sprawie.
Sprawdź sam: >> Twórca Metra uważa, że wydawca Metro Exodus zabija jego uniwersum <<
Dmitrij Gluchowski przeprasza graczy za zamieszanie z Metro Exodus
Autor zamieścić na Instagramie krótkim filmik, w którym przeprasza graczy i prosi, żeby nie odwracali się od Metra.
Gluchowski stwierdził między innymi, że rozumie rozgoryczenie graczy oczekujących możliwości zakupienia tytułu na Steamie i czujących się oszukanych przez wydawców. Wskazał przy tym, że deweloper w pełni sfinansował produkcję gry, więc w jego gestii leży podejmowanie takich decyzji.
Pisarz zaapelował także, żeby gracze „nie zdradzali” stworzone przez niego uniwersum, deklarując ze swoje strony pozostanie wobec nich lojalnym.