advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Gmail ma już 15 lat. Google nie widział w nim sensu

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 02.04.2019 02.04.2019 10:46
AKTUALIZACJA 02.04.2019 02.04.2019 10:46

Debiut Gmaila został potraktowany jako żart – w końcu anonsowanie 1 kwietnia oferowania 1 GB miejsca na wiadomości w czasie, gdy konkurencja dawała 20 MB, nie brzmiało zbyt wiarygodnie. Dziś z serwisu korzysta 1,5 mld osób na całym świecie.

Fot. Gmail|undefined

Gmail początkowo było dziełem jednej osoby - Paul Buchheit wpadł na pomysł przygotowania serwisu dającego dostęp do wiadomości przez stronę www, gdyż zajmował się wcześniej podobnymi projektami.

Jak wspomina w wypowiedzi dla magazynu „Times” ojciec Gmaila, było to dla niego bardzo ciekawe doświadczenie.

Wpadłem na pomysł stworzenia klienta e-mail w wersji przeglądarkowej. Zajmowałem się tym kilka tygodni, zanim się znudziłem. Nauczyłem się wtedy, że muszę tworzyć działające projekty. Po pierwsze – moje dzieło musiało działać i być użyteczne, dopiero potem można było to rozbudowywać.

Gmail budził podobno w Google ogromne wątpliwości. Twórcy oszacowali, że usługa będzie atrakcyjna, jeśli zaoferuje przepastny gigabajt miejsca na wiadomości, zdecydowano także, że nie można używać czystego języka HTML, tylko trzeba postawić na skrypty.

Wszystko to po to, żeby użytkownik nie musiał odświeżać strony w celu sprawdzenia, czy otrzymał nowe e-maile – Gmail miał to realizować w czasie rzeczywistym w JavaScript i AJAX. Dziś takie rozwiązanie nie jest niczym odkrywczym, 15 lat temu obawiano się, że aplikacja Gmail będzie zawieszać przeglądarki internetowe, nieprzystosowane do obsługi tak wymagających skryptów.

Od samego początku duży nacisk kładziono na walkę ze spamem - Google za punkt honoru przyjęło sobie stworzenie algorytmów, które nie przepuszczą żadnego niechcianego maila, nie stopując przy tym normalnych wiadomości.

Przeczytaj także

Gmail zadebiutował 1 kwietnia 2004, żeby wprowadzić wszystkich w błąd

Wątpliwości co do oferowanej pojemności oraz sposobu działania Gmaila nie zniechęciły do projektu szefów Google’a, którzy dali zielone światło do startu usługi. Dzień premiery – 1 kwietnia 2004 – został wybrany z premedytacją, tak by potencjalni użytkownicy roztrząsali, czy jest to żart, czy też może korporacja naprawdę zamierza dawać 1 GB miejsca na wiadomości.

gmail_15_lat_02
Fot. foto: materiały prasowe
gmail_15_lat_02

Prowokacja się udała i użytkownicy zaczęli walkę o zaproszenie do testowania usługi – początkowo konto Gmail można było dostać tylko z polecenia.

Google wspomina, że w pionierskich czasach infrastrukturę usługi Gmail składała się 300 starych komputerów z procesorem Pentium III, których nikt nie potrzebował.

Zobacz także: >> Rząd planuje podatek od Facebooka. Ma przynieść miliard złotych <<

Paul Buchheit jest wciąż dumny ze swojego dzieła- podkreśla przy tym, że interfejs usługi był zmieniany tylko kosmetycznie, co ma świadczyć o tym, jak dobrze został na początku zaprojektowany.