Jerzy Stuhr wyjaśnił, dlaczego prowadził po alkoholu. "Nikomu nic nie zrobiłem"
Aktor udzielił krótkiego wywiadu, w którym wyjaśnił, dlaczego postanowił wsiąść do samochodu mimo tego, że wypił kilka kieliszków wina za dużo.
Ostatnio zrobiło się głośno o Jerzym Stuhrze, który spowodował kolizję pod wpływem alkoholu. Alkomat pokazał 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Aktor wypowiedział się w tym temacie wyjaśniając, dlaczego zdecydował się tego dnia wsiąść za kółko.
Jerzy Stuhr wyjaśnił, dlaczego prowadził po alkoholu. "Nikomu nic nie zrobiłem"
Do kolizji doszło 17 października 2022 w centrum Krakowa. Jerzy Stuhr potrącił motocyklistę, który trafił do szpitala z obrażeniami ręki, jego życiu nic nie groziło. Badanie alkomatu potwierdziło obecność alkoholu i aktorowi odebrano prawo jazdy. W krótkim wywiadzie dla "Faktu" Stuhr wyjaśnił, dlaczego tego dnia zdecydował się wsiąść do samochodu.
Dziennikarka Magdalen Makuch-Korościk rozpoczęła rozmowę stwierdzają, że wiele osób nie wierzyło, iż akurat Jerzy Stuhr kierował po spożyciu alkoholu. Aktor stwierdził:
Ale niech pani od razu wyroku na mnie nie wydaje! Ja jestem dobrej myśli, bo nikomu nic nie zrobiłem.
Artysta potwierdził, że tego dnia wypił "parę kieliszków wina więcej", a zdecydował się wsiąść do samochodu, bo spieszył się na spotkanie:
Nagle okazało się, że dziennikarz, z którym wydawało mi się, że jestem umówiony następnego dnia, czeka na mnie wtedy i tyle.
Obecnie jego szoferem jest żona, jak również aktor korzysta z taksówek. Ciekawe, dlaczego 17 października Stuhr z nich nie skorzystał. Na pytanie, czy tęskni za prowadzeniem auta odpowiedział:
Na razie nie, bo siedzę w domu i nic nie robię. A za chwilę wyjadę do Włoch na festiwal, gdzie jest pokazywany mój film.