Kierowca ciężarówki podjechał zbyt blisko startującego helikoptera. Więcej tego nie zrobi [WIDEO]

AKTUALIZACJA 20.01.2020 20.01.2020 13:23
AKTUALIZACJA 20.01.2020 20.01.2020 13:23

Nawet najlepsza szkoła jazdy nie jest w stanie przygotować na wszystkie możliwe zdarzenia drogowe. Na przykład na helikopter, który wylądował na parkingu i właśnie zaczyna startować.

Fot. helikopter startujacy z parkingu przy drodze|undefined

Policja apeluje czasami do kierowców o wyobraźnię i przewidywanie skutków podejmowanych na drodze decyzji. Czasem może to dosłownie decydować o czyimś życiu, o czym warto pamiętać siadając za kierownicę.

Wyobraźni i podstawowej umiejętności przewidywania zabrakło kierowcy ciężarówki, który postanowił przejechać obok szykującego się do startu helikoptera. On nie domyślił się, co może się stać, wy już zapewne wiecie.

Przeczytaj także

Zdarzenie zostało uwiecznione przez świadków, którzy chcieli nagrać nietypowy start śmigłowca. Na filmie zarejestrowano znacznie więcej, niż się spodziewali.

Helikopter zmasakrował ciężarówkę, która podjechała za blisko podczas startu

Jak widać na nagraniu, prowadzący ciężarówkę nie przejął się wcale niecodziennym widokiem w postaci startującego śmigłowca i postanowił przejechać obok nie czekając na wzbicie się pojazdu w powietrze.

Nie zachował jednak wystarczającego dystansu, przez co znalazł się w zasięgu łopat wirnika. Skutek mógł być tylko jeden.

Wszystko wskazuje na to, że kierowcy nic się nie stało – śmigła znajdowały się powyżej poziomu szoferki. Łopaty zahaczyły jednak o przestrzeń ładunkową, uszkadzając jej część i ulegając zniszczeniu.

Bez szwanku z wydarzenia wyszli także okoliczni gapie. Gdyby odłamek łopaty wirnika trafił w kogoś, zapewne zabiłby na miejscu.

Zobacz także: Broniący się łoś strącił helikopter, załodze udało się przeżyć