Nie żyje reżyser "Chłopaków z sąsiedztwa". John Singleton miał 51 lat

AKTUALIZACJA 30.04.2019 30.04.2019 10:05
AKTUALIZACJA 30.04.2019 30.04.2019 10:05

W wieku 51 lat zmarł John Singleton - reżyser filmowy znany z takich filmów jak "Chłopaki z sąsiedztwa", "Za szybcy, za wściekli", "Shaft" czy "American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona".

Fot. John Singleton|undefined

Smutne wieści dla fanów kina. 29 kwietnia 2019 roku zmarł amerykański scenarzysta, reżyser i producent filmowy John Singleton. Miał 51 lat. Zmarł z powodu udaru mózgu. Jak podaje Collider, o śmierci twórcy zadecydowała rodzina, ponieważ lekarze podłączyli go do aparatury podtrzymującej życie. Bliscy Singleton zgodzili się na odłączenie od maszyny, ponieważ specjaliści nie widzieli szans na powrót filmowca do zdrowia. Singleton doznał udaru 13 dni przed śmiercią. Zmarł szpitalu Cedars-Sinai w Los Angeles.

Nie żyje John Singleton. Miał 51 lat

Singleton był ważnym filmowcem szczególnie czarnoskórych widzów. Jest jednym z reżyserów, który w swojej twórczości umieszczał wątki związane z kolorem skóry głównych bohaterów. Jego najsłynniejsze filmy to "Chłopaki z sąsiedztwa", druga część serii "Szybcy i wściekli" pod tytułem "Za szybcy, za wściekli" oraz remake "Shafta". W ostatnich latach zajął się reżyserowaniem i produkowaniem seriali. Pracował między innymi przy takich tytułach jak "Imperium", "Billions", "American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona" czy "Snowfall". Na dużym ekranie zadebiutował gangsterskim filmem "Chłopaki z sąsiedztwa" z 1991 roku, za który dostałe dwie nominacje do Oscara - w kategoriach najlepszy scenariusz oryginalny i najlepsza reżyseria.

Przegrał jednak z Jonathanem Demmem ("Milczenie owiec") i z "Thelmą i Louise". Rodzina filmowca podzieliła się oficjalnym oświadczeniem w sprawie śmierci Singletona.

John odszedł w spokoju, otoczony przez rodzinę i przyjaciół.

Twórczość Singletona miała duży wpływ na kolejne pokolenia filmowców. W swoich filmach potrafił zawrzeć szerszy komentarz dotyczący amerykańskiego społeczeństwa. Był jednym z najmłodszych czarnoskórych reżyserów w historii Hollywood, który został doceniony przez Akademię Filmową. W ostatnich latach zajął się produkowaniem filmów i seriali. To właśnie dzięki niemu powstał serial FX pod tytułem "Snowfall", który był ostatnią produkcją, przy której pracował Singleton.

>>Zobacz też: Spike Lee nie chce już pracować z Liamem Neesonem<<