Policja zatrzymała nietypowego złodzieja. Okradał ofiary podrabiając ich karty SIM
Kilkadziesiąt tysięcy złotych ukradł oszust, który dzięki podrabianiu kart SIM dostawał się na konta bankowe ofiar i wypłacał pieniądze z bankomatu.
Płacenie kartą i telefonem jest coraz popularniejsze – jest szybkie i wygodne, a do tego dzięki aplikacjom mamy w praktyce cały bank w swojej kieszeni. Jak się jednak okazało, przy wystarczająco dużej dozie determinacji i wiedzy technicznej zabezpieczenia nie są wcale tak trudne do złamania.
Udowodnił to przestępca, który wykorzystywał nowoczesne technologie do okradania przypadkowych ludzi.
Zaczynał od wysyłania potencjalnym ofiarom SMS-ów (na losowo wybierane numery) o zapisaniu do wysokopłatnej subskrypcji gier online. W wiadomości znajdował link umożliwiający zrezygnowanie z rzekomego abonamentu.
Po kliknięciu w niego odbiorcy byli przenoszenia na fałszywą stronę, na której mieli zalogować się do swojego banku. Jeśli to zrobili, przestępca miał wszystko, czego potrzebował do zrobienia skoku – dane logowania do banku połączone z numerem telefonu.
Okradał losowych ludzi podrabiając ich karty SIM
Pozwalało mu to zacząć logować się do konta za pomocą aplikacji bankowej (nie podano, której dokładnie) i podejmować bez karty pieniądze w bankomatach.
Zatrzymanie oszusta jest efektem pracy bytomskich kryminalnych i policjantów z Wydziału Techniki Operacyjnej KWP w Katowicach. 30-letni mieszkaniec Rudy Śląskiej dopuścił się szeregu włamań na konta bankowe, wypłacając następnie gotówkę z bankomatu bez użycia karty. Sprawca posługiwał się aplikacją do jednego z wybranych banków i usługami, które to umożliwiały. Szacujemy, że oszust mógł w ten sposób wypłacić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Stróże prawa w jego mieszkaniu zabezpieczyli 15 komputerów stacjonarnych, w tym 5 laptopów, kilkadziesiąt telefonów komórkowych, modemów i kart sim.
Oszustowi zostały już postawione zarzuty – grozi mu do 8 lat więzienia. Policja informując o zatrzymaniu apeluje, żeby nie uważać na prośby logowania się na konto otrzymywane w wiadomościach i nie ufać wszystkiemu, co widzi się w internecie.