Rozbili szklane drzwi i ukradli z salonu Apple iPhone’y warte 300 000 dolarów [WIDEO]
Grupa sześciu zamaskowanych mężczyzn wzięła na celownik salony Apple w australijskim mieście Perth. Za pierwszym razem przepłoszył ich kierowca taksówki, za drugim udało im się wynieść z salonu sprzęt warty 300 000 dolarów.
Apple znane jest z bardzo agresywnego wyceniania iPhone’ów. Najbardziej zaawansowane modele kosztują ponad 1000 dolarów, co znacznie ogranicza grupę osób, które na nie stać. Brak pieniędzy nie gasi jednak pożądania.
Są ludzie, którzy dla telefonu z logo jabłka są w stanie zrobić prawie wszystko – nawet sprzedać nerkę. Tak było w przypadku młodego Chińczyka, który jednak chwilowe szczęście z posiadania nowego modelu okupił poważnymi problemami zdrowotnymi.
Inni dla produktów Apple są w stanie zejść na drogę zła i występku, kupując iPhone’y w niższych cenach i akceptując, że pochodzą z szemranych źródeł. Daje to złodziejom możliwość niezłego zarobku, z którego postanowiła skorzystać grupa 6 osób z Perth w Australii.
Ukradli z salonu Apple iPhone’y warte 300 000 dolarów. Producent jest dezaktywował
Przestępcy mieli rozmach – i to dosłownie. Ich taktyka działania była bardzo prosta i wykorzystywała fakt, że salony Apple projektowane są w nowoczesnym stylu, a ściany frontowe konstruowane są ze szkła.
Wystarczyło więc uderzyć młotem z odpowiednią siłą, żeby droga do salon stanęła otworem. Australijskie media pokazały nagranie z kamer monitoringu pokazujące złodziei w akcji.
Przedstawiciele organów ścigania podkreślili, że wykradziony sprzęt został przez Apple zmieniony zdalnie w złom. Producent wiedział dokładnie, jakie iPhone’y były eksponowane, mógł więc błyskawicznie je zablokować, uniemożliwiając odsprzedaż jako w pełni działającego sprzętu.
Nie oznacza to, że telefony przestały mieć wartość. Przestępcy będą najprawdopodobniej chcieli sprzedać je na części.
Zobacz także: Uparte dziecko zablokowało iPhone’a na 47 lat