Facebook banuje nacjonalistów i separatystów
Firma z Doliny Krzemowej kontynuuje walkę z hejtem w Internecie. Od początku kwietnia będzie banować nacjonalistów i separatystów na Facebooku i Instagramie.
Pod koniec marca 2019 roku Facebook został oskarżony o dyskryminację użytkowników swoją polityką reklamową przez amerykańską ACLU (American Civil Liberties Union). Wcześniej, firma musiała poradzić sobie z niemałą awarią, która odcięła od Facebooka, Instagrama i WhatsAppa wszystkich użytkowników platform na ponad 24 godziny. Pomiędzy tymi wydarzeniami, na jak wyszła sprawa słabo zabezpieczonych haseł użytkowników, do których dostęp mieli wszyscy pracownicy Facebooka.
Nacjonaliści na Facebooku
Wisienką na torcie problemów Facebooka był zamach w Christchurch, na żywo transmitowany na platformie. Po nim, muzułmanie złożyli pozew przeciwko Zuckerbergowi i spółce. Jeszcze wcześniej, okazało się, że platforma była wykorzystywana do rekrutacji członków organizacji faszystowskiej.
Pamiętajmy również, że Facebook jest głównym kanałem komunikacji jeśli chodzi o polskich nacjonalistów. Jakiś czas temu Zuckerberg zaczął ich banować, jednak nacjonaliści znaleźli na to rozwiązanie - założyli sobie własnego Facebooka.
Wracając do zamachu w Christchurch - dla Zuckerberga by to impuls do zmian. Sprawę zaogniła dodatkowo Jacinda Ardern, która wezwała portal do odpowiedzialności za zamach terrorystyczny. Facebook odpowiedział, że nacjonalizm i nawoływania do białej supremacji nie są na portalu tolerowane, a użytkownicy, którzy prezentują taką postawę są banowani. Chyba jednak nie do końca skutecznie, bo 27 marca 2019 roku Facebook wystosował oficjalne oświadczenie, w którym obiecał, że od kwietnia, zasady panujące na portalu zostaną dodatkowo zaostrzone. Pierwszym zwiastunem zmian może być usunięcie 1.5 miliona filmów z zamachu w Christchurch.