Google Stadia - wiemy jak będzie wyglądał kontroler do obsługi platformy
Google zapowiedział pod koniec marca własny serwis służący do grania w chmurze - Google Stadia. Firma zaprezentowała też nowy kontroler przeznaczony dla graczy.
Na konferencji Google Developers Conference gigant z Doliny Krzemowej zaprezentował platformę Google Stadia, służącą do grania w chmurze. Google obiecało wiele, jeśli chodzi o obsługę Stadii. Brak opóźnień, kontynuowanie rozgrywki na dowolnym urządzeniu z Androidem, przycisk w filmach na YouTube mający przenieść nad wprost do gry… I wtedy wchodzi on, cały na biało - kontroler, który ma to wszystko ogarnąć.
Google Stadia - kontroler do obsługi platformy
Jedynym urządzeniem, związanym z nową usługą od Google ma być kontroler. Ten, mający raczej minimalistyczny design czerpie garściami ze swoich bezpośrednich konkurentów od Sony i Microsoftu. O pracach nad kontrolerem od Google wiedzieliśmy już wcześniej, za sprawą patentów, które firma złożyła w amerykańskim urzędzie patentowym. Pod koniec marca na światło dzienne wyszedł jednak fakt, że urządzenie przeznaczone ma być do nowej usługi giganta umożliwiającej granie w chmurze.
Kontroler łączy się ze Stadią przez Wi-Fi, co ma zmniejszać opóźnienia związane z graniem w chmurze oraz umożliwiać obsługę szeregu funkcji dodatkowych. Do nich zaliczają się chociażby Google Assistant, wbudowany w urządzenie, czy dedykowany przycisk do zapisywania i udostępniania fragmentów rozgrywki w mediach społecznościowych. Kontroler dostępny będzie w trzech wersjach - biało-pomarańczowej, szaro-zielonej i czarno-czarnej.
Na górze urządzenia znalazło się miejsce na port USB-C służący do ładowania urządzenia i połączenia go z komputerem. Kontroler został też wyposażony w port słuchawkowy 3.5 mm, umieszczony na spodzie urządzenia. Nie zabrakło również Easter Egg-ów - bezpośrednio pod portem minijack Google umieściło tzw. Konami Code, nawiązujący do sekwencji popularnej w grach od japońskiego studia.
Kontroler Google Stadia - ceny i dostępność
Nie znamy jeszcze ceny kontrolera do obsługi Stadii. Nie wiemy też, czy będzie dostępny jako samodzielne urządzenie, czy pojawi się w zestawach z planami subskrypcji serwisu (jeśli takie się pojawią). Wygląda jednak na to, że Google naprawdę przyłożyło się do zaprojektowania kontrolera. Dziennikarze, którzy mieli okazję zobaczyć go na żywo donoszą, że jakość wykonania i obsługi stoi na poziomie kontrolerów od Microsoftu i Sony.
Premiera urządzenia odbędzie się pewnie równocześnie ze startem usługi Google Stadia - ta, zapowiedziana jest na ten rok.