advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Czary? „Chrupiąca bagietka” Maryli Rodowicz za 1254 zł. Wpis jest hitem sieci

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 06.12.2023 06.12.2023 17:01
AKTUALIZACJA 06.12.2023 06.12.2023 17:01

To nie są żarty, a temat jest poważny z kilku powodów. Maryla Rodowicz w ułamku sekundy przeżyła chwile grozy, zdziwienia oraz trudnych do opisania zachwytów… Całkiem możliwe, że w całe zdarzenie były zaangażowane „jakieś czary” lub przynajmniej anioł stróż. W dużym skrócie, temat sprowadza się do pysznej i chrupiącej bagietki, a do tego również niemałej sumy pieniędzy.

Maryla Rodowicz

Co takiego przytrafiło się Maryli Rodowicz? Zacznijmy od tego, że takie rzeczy pasują do popularnego serialu o nazwie „Z Archiwum X”, lecz tym razem główna rola tak jakby przypadła Maryli Rodowicz, która miała ochotę na chrupiącą bagietkę… za ponad 1200 zł? Nie do końca!

Chętka na chrupiącą bagietkę i zakupowy szał Maryli

Ludzie kochają smaczne bagietki i nie ma w tym niczego dziwnego, a Maryla Rodowicz otwarcie przyznała, iż miała chętkę właśnie na taki przysmak. Temat uległ niespodziewanej komplikacji, gdy tylko okazało się, że tak naprawdę popularna artystka wpadła w zakupowy szał. Jak sama tłumaczy, pierwotnie pojechała do Carrefoura, żeby kupić sobie bagietkę, lecz pani przy kasie poprosiła o 1254 zł.

To był problem, albowiem Maryla Rodowicz zaryzykowała i tym razem nie wzięła ze sobą karty. Miała natomiast gotówkę, tylko czy uda się znaleźć aż 1254 zł? Przecież taka suma nie jest normą wśród ludzi. Jak się zapewne domyślacie, polska artystka o niezwykle barwnej osobowości nie mogła się poddać, bo stała już przy kasie.

Cena była wysoka, ale wydarzył się cud…

Gwiazda zaakceptowała trudną sytuację, a pani przy kasie była pomocna i zaoferowała, że pomoże w liczeniu gotówki. Poniżej wstawiamy słowa samej Maryli Rodowicz:

Finał tego zdarzenia był o tyle niezwykły, że jak zaznaczyła artystka: „Liczymy, liczymy i wiecie co? Miałam dokładnie 1254 zł. Jakieś czary? Co myślicie?” Większość osób zwróci uwagę na fakt, że Maryla Rodowicz po prostu miała wyjątkowe szczęście. Nieliczni zapewne pomyślą o bardziej intrygujących wyjaśnieniach… Czy polska gwiazda muzyki miała okazję zetknąć się z jakąś formą czarów? Niestety, ale beż głębszej analizy i wystarczających dowodów, po prostu nie da się tego jednoznacznie ocenić. Na koniec warto dodać, że Maryla Rodowicz nie kupiła tylko i wyłącznie bagietki!

Rodowicz zdradziła, co było przyczyną „wysokiej ceny bagietki”

Dalsze wyjaśnienia polskiej gwiazdy były niezbędne z tego względu, że w internecie pojawiło się mnóstwo spekulacji na temat bagietki.

Nie napisałam, że musiałam kupić jeszcze mięso na gołąbki, polędwicę na kołduny, sery, łososia wędzonego, mam w piątek urodziny i małą imprezkę.

Podsumowując, Maryla Rodowicz przerwała milczenie na temat incydentu z bagietą, a wszystko zakończyło się tzw. happy endem. Przy okazji jedna z internautek napisała:

Kasjerka wstała i zaczęła klaskać.

Na koniec przypominamy, że czasem patostreamerzy tracą życie, gdy starają się wypić dużo wódki za donejty.

Źródło: Antyradio/official.maryla.rodowicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!