advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Dziwna akcja polskiej policji. Do karania kierowców użyli dzieci i cytryn

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 30.10.2024 29.10.2024 17:58
AKTUALIZACJA 30.10.2024 29.10.2024 17:58

Polscy policjanci postanowili posłużyć się nietypową bronią w walce z kierowcami łamiącymi przepisy ruchu drogowego. Wykorzystali dzieci i cytryny.

Radiowóz i cytryna - materiał poglądowy
Fot. PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER, PIOTR JEDZURA/REPORTER

Łamanie zasad ruchu drogowego to częsty problem polskich kierowców. Z tego powodu policja nie tylko stosuje kary wynikające z przepisów, ale również organizuje różnego rodzaju akcje, mające uświadamiać kierujących pojazdami. W ostatniej użyto cytryn.

Policja karała kierowców cytrynami

Jak podaje auto-swiat.pl, w miejscowości Mikoszowa w województwie dolnośląskim odbyła się interesująca akcja prewencyjna. Stali za nią policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy oraz uczniowie Szkoły Podstawowej imienia Astrid Lindgren w Zastrużu. Nazwano ją "Cytryna czy mandat" i jak nietrudno się domyślić wykorzystano kwaśny owoc, by utrwalić krnąbrnym kierowcom, że nie należy przekraczać limitów prędkości w terenie zabudowanym. Celem akcji było również przypominanie o zmniejszonym bezpieczeństwie w okolicy przystanków autobusowych i miejscach, w których piesi chodzą poboczem.

Akcja policji Cytryna czy mandat
Fot. materiały prasowe/Policja
Akcja policji Cytryna czy mandat

Akcja miała miejsce 21 października 2024 roku. Funkcjonariusze oraz uczniowie wspólnie kontrolowali kierowców i przypominali i, jak zachować się na drodze. Osoby, które jechały zgodnie z przepisami, dostawały nagrody w postaci cukierków. Kiedy jednak trafił się ktoś, kto złamał zasady dostawał pytanie - czy woli zapłacić mandat, czy zjeść przygotowany wcześniej plasterek cytryny.

Były osoby, które decydowały się na kwaśną karę, co świadczy, że forma nagłośnienia problemu może jest błaha, ale niezwykle poważna kwestia, jaką stanowi bezpieczeństwo w ruchu drogowym, jest jak najbardziej realna. Policjanci i tak traktowali kierowców łamiących zasady ulgowo. Warto pamiętać, że cytryna jest niezwykle zdrowa.

Mandaty za prędkość. Ile trzeba płacić w 2024 roku?

Zazwyczaj funkcjonariusze policji nie są tak łagodnie nastawieni jeśli chodzi o karanie osób, które łamią przepisy ruchu drogowego. W codziennych przypadkach kontroli nie ma zmiłuj i dla kierowców, którzy nie stosują się do zasad, czeka mandat oraz punkty karne. Jak wyglądają kwoty w 2024 roku?

  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km/h – mandat 50 zł i 1 punkt karny,
  • o 11–15 km na godz. – mandat 100 zł i 2 punkty karne,
  • o 16–20 km na godz. – mandat 200 zł i 3 punkty karne,
  • o 21–25 km na godz. – mandat 300 zł i 5 punktów karnych,
  • o 26–30 km na godz. – mandat 400 zł i 7 punktów karnych,
  • o 31–40 km na godz. – mandat 800 zł i 9 punktów karnych,
  • o 41–50 km na godz. – mandat 1000 zł i 11 punktów karnych,
  • o 51–60 km na godz. – mandat 1500 zł i 13 punktów karnych,
  • o 61–70 km na godz.– mandat 2000 zł i 14 punktów karnych,
  • o 71 km na godz. i więcej – mandat 2500 zł i 15 punktów karnych.

Jak widać, ustawodawca dba, żeby kary były na tyle wysokie, by odstraszać kierowców przed nadmierną prędkością. Miejmy nadzieję, że przyniesie to efekty, szczególnie biorąc pod uwagę nadchodzące święto Wszystkich Świętych, kiedy rokrocznie setki tysięcy kierowców w kiepskich warunkach atmosferycznych pokonuje duże odległości w drodze na groby bliskich. 

Źródło: Antyradio/auto-swiat.pl/Policja

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!