Za kierownicą pędzącego samochodu siedział pies. Policja: „To nie fejk”

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 02.10.2023 02.10.2023 12:39
AKTUALIZACJA 02.10.2023 02.10.2023 12:39

Świat obiegają nietypowe wieści, bo słowacka drogówka zatrzymała samochód, ale powód był dość nietypowy, mianowicie za kierownicą siedział pies. Właściciel próbował się z tego tłumaczyć, lecz chyba było już trochę za późno.

Pies za kierownicą
Fot. @KRPZTT/facebook.com

Jeżeli ktoś opiekuje się czworonogiem, to pewnie wie, że z miłości do pupila zdarzają się sytuacje, gdy po prostu go rozpieszczamy! A to damy mu ulubiony smakołyk… a to pozwolimy mu prowadzić samochód na tyle szybko, że fotoradar zrobi zdjęcie… chyba sami rozumiecie, jak to czasem bywa. W tym konkretnym przypadku, piesek wabi się Havino, a za kierownicą radzi sobie zaskakująco dobrze, bo prawdopodobnie nikt by go nie złapał, gdyby nie fotoradar.

Media z całego świata zaczęły informować o tej niezwykłej sytuacji. Podobno właściciel próbował się tłumaczyć i zaznaczał, że Havino nagle wskoczył mu na kolana. Niestety, ale policjanci stwierdzili, że nic na to nie wskazuje, a piesek najpewniej znajdował się za kierownicą, bo dostał na to pełne przyzwolenie swojego pana.

Havino był grzeczny, ale będzie mandat

Pomimo tego, że wszyscy donoszą o tym, iż Havino jest naprawdę grzecznym czworonogiem, policja zdecydowała się na wystawienie mandatu. Właściciel pieska przesadnie go rozpieszczał, więc teraz musi liczyć się z konsekwencjami. Przynajmniej na pamiątkę została im obecność w stacjach telewizyjnych oraz niezła fotka z Havino w samochodzie.

Sytuacja oczywiście powoduje rozbawienie u wielu osób, lecz warto pamiętać, że nierozsądne zachowanie przy wysokich prędkościach, może się skończyć tragedią.

Na koniec warto przypomnieć, iż granica między ludźmi a psami coraz częściej zanika. Pewien mężczyzna postanowił spełnić swoje marzenie i po wydaniu góry pieniędzy… zamienił się w psa. Całość zakończyła się szczęśliwie, ponieważ Toco wyszedł na swój pierwszy spacer w zwierzęcej formie, a ludzie byli dla niego naprawdę mili.

Oczywiście jedno pytanie wciąż pozostanie bez odpowiedzi… bo co, gdyby Toco wskoczył w swój wyjątkowo drogi kostium psa, a potem zaczął prowadzić samochód? Policja powinna go wtedy zatrzymać? Tak samo, jak miało to miejsce w przypadku Havino (prawdziwego psa)?

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!