Popisówka Lamborghini za 1,5 mln zł w Warszawie. Skończyło się na wypadku [WIDEO]
Kierowca Lamborghini chciał popisać się pod Pałacem Kultury w Warszawie, ale ostatecznie skończyło się na wypadku. Całe szczęście nikomu nic się nie stało.
Udawał kozaka, a wyszło żenująco. Kierowca auta wartego 1,5 mln złotych chciał się popisać w centrum Warszawy, ale ostatecznie skończyło się na murze z kamieni. Wypadek nie był poważny, ale zapewne właściciel luksusowego auta będzie musiał sporo zapłacić w warsztacie samochodowym plus otrzymał mandat w wysokości 200 złotych. Nagranie z popisówki trafiło do sieci.
Popisówka Lamborghini za 1,5 mln zł w Warszawie. Skończyło się na wypadku [WIDEO]
W niedzielę w centrum Warszawy przy Pałacu Kultury i Nauki doszło do niepoważnego wypadku z udziałem Lamborgini, które jest warte 1,5 mln złotych. Kierowca na oczach gapiów chciał skręcić z ulicy Pańskiej w Emilii Plater, ale coś poszło nie tak. Wystarczył ułamek sekundy, a auto wylądowało na murku z kamieni. Zielone Lamborghini Huracan Evo miało wykonać efektowny skręt z piskiem kół, ale wleciało na krawężnik oraz murek. Wypadek nie wyglądał groźnie, ale samochód jest poobijany i bez wizyty w warsztacie się nie obędzie.
Na kanale "Miejski Reporter" możemy przeczytać:
Pojazd został poważnie uszkodzony i został zabrany przez lawetę. Kierowca był trzeźwy. Jak poinformował nas oficer prasowy KSP, kierowca dostał 200 zł mandatu. Nikomu nic się nie stało. Na czas prowadzonych działań występowały utrudnienia w ruchu.
No cóż, miejmy nadzieję, że kierowca ekskluzywnego auta wyciągnie wnioski i następnym razem nie będzie robić groźnych manewrów w centrum miasta. Dobrze, że nikomu nic się nie stało, ale lepiej tego nie powtarzajcie.