Nie żyje James Kottak. Muzyk zmarł niespodziewanie
Ciężko w to uwierzyć, lecz były perkusista legendarnej grupy Scorpions nie żyje. Świat obiegają wieści na temat śmierci Jamesa Kottaka.
James Kottak urodził się w 1962 roku, a swoją aktywność w branży muzycznej rozpoczął w latach 80. Był znany m.in. jako perkusista Kingdom Come, lecz wiele osób zwróci uwagę na fakt, że dużą rozpoznawalność przyniosła mu rola perkusisty Scorpions.
James Kottak odszedł w wieku 61 lat
James Kottak zmarł 9 stycznia 2024 roku w Louisville w stanie Kentucky, a w tej chwili dokładne przyczyny jego odejścia nie są znane. Jak donosi RadioZET.pl, muzyk miewał problemy z uzależnieniem od alkoholu, co prawdopodobnie nie pozostało bez wpływu na jego zdrowie.
Jednym ze znaczących momentów był choćby koncert Kingdom Come podczas Sweden Rock Festival w 2018 roku, ponieważ perkusista gubił rytm i miał wyraźne problemy ze skupieniem się na grze. Kottak spotkał się wtedy z krytyką fanów oraz innych artystów.
Wieloletni muzyk grupy Scorpions został pożegnany przez obecnych członków formacji, którzy zaznaczyli, że jego odejście z tego świata to bardzo smutna wiadomość. Zwrócili uwagę na fakt, że był wspaniałą osobą i świetnym muzykiem, a do tego jeszcze ich przyjacielem przez parę dekad.
Na koniec przypominamy, że niedawno z tego świata odszedł także polski artysta, który miał zaledwie 42 lata. Ponadto informowaliśmy o śmierci znanego polskiego reżysera, który nie dokończył swojego „najważniejszego filmu”.
Źródło: Antyradio/Metal Sludge
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!