14.05.2019 14:28

Rammstein - "Rammstein" [RECENZJA]

17 maja 2019 na sklepowych półkach pojawi się najnowszy album grupy Rammstein. Czy cierpliwość fanów się opłaciła?

Rammstein
foto: materiały prasowe

10 lat to naprawdę sporo - tyle właśnie czekaliśmy na nowy studyjny materiał od Rammsteina. W przeciągu dekady wiele zmieniło się w biznesie muzycznym, ale zespół nadal utrzymuje się na wysokiej pozycji. Co sprawiło, że muzyka Rammsteina nam się nie nudzi? Oprócz dobrych riffów, ludzi przyciąga zjawiskowe show na koncertach kapeli. Nie mniej ważne są klipy - zespół z premedytacją decyduje się na kontrowersyjne rozwiązania, by o nim mówiono, w końcu jest to jedna z najlepszych form promocji. Również w przypadku nowej płyty Rammstein postanowił wydać spore kwoty na spektakularne klipy, które spowodowały, że kapela pobiła kolejny rekord wyświetleń na YouTubie.

Czy płyta "Rammstein" jest rzeczywiście warta świeczki? Zapnijcie pasy, bo najnowszy materiał zespołu może spowodować, że opadną Wam szczęki, gdy usłyszycie, co klawiszowiec wyprawia na swoim sprzęcie...

Rammstein - "Rammstein" [RECENZJA]

Na 1. singiel wybrano kawałek "Deutschland". Reżyser Specter Berlin postanowił pokazać w klipie do tego utworu wszystko to, co najbardziej kontrowersyjne w historii Niemiec. Szczególnie sceny nawiązujące do Holocaustu oburzyły środowiska żydowskie twierdzące, że jest to po prostu profanacja. Co ciekawe, gdy wsłuchamy się w tekst tego utworu zdamy sobie sprawę, że nie jest on wcale taki kontrowersyjny. Till Lindemann śpiewa o tym, że tak naprawdę jest rozdarty - kocha Niemcy, a jednocześnie je nienawidzi. Cel jednak został osiągnięty - z powodu klipu mówiło się głośno o nowej piosence Rammsteina jeszcze przed jej premierą.

To właśnie "Deutschland" otwiera płytę Rammsteina i jest to bardzo dobre posunięcie. Piosenka jest utrzymana w charakterystycznym dla Rammsteina stylu - chwytliwy riff gitarowy, elektroniczne smaczki i delikatne pianino na końcu utworu, które niejako "wycisza" i uspokaja słuchacza. "Deutschland" to szybko wpadający w ucho singiel.

Rammstein Deutschland
Rammstein Deutschland
Przeczytaj także Rammstein z singlem "Deutschland". O czym opowiada tekst utworu? [POLSKIE TŁUMACZENIE]

Po numerze "Deutschland" mamy małe zaskoczenie - 2. singiel "Radio", który zaczyna się od elektronicznych brzmień godnych Kraftwerk. Następnie wchodzi industrialny riff, który od razu skojarzył mi się z motywem z piosenki Agnieszki Chylińskiej "Winna" (przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać). To właśnie w tym utworze słychać, że Rammstein chciał trochę poeksperymentować, ale w pewnych bezpiecznych granicach. Elektroniczne solówki przeplatają się z mocnymi riffami, co brzmi naprawdę potężnie. Na singlu "Radio" pojawił się taneczny remix Twocolors - jeśli kiedyś zastanawialiście się, jak Rammstein brzmiałby w wersji klubowej, to w tym kawałku znajdziecie odpowiedź na to pytanie.

"Radio" to niejedyny utwór, w którym prym wiodą elektroniczne dźwięki. Szokiem dla fanów będzie kawałek "Ausländer", który przypomina klimat muzyki techno. Zaskoczeniem może być również elektroniczna perkusja w piosence "Was ich liebe". Futurystyczne syntezatory przypominające Kraftwerk usłyszmy również w "Weit Weg". Z jednej strony Rammstein chciał eksperymentować i w końcu klawiszowiec Flake mógł sobie trochę poszaleć. Z drugiej zaś strony, muzycy sięgnęli po sprawdzone rozwiązania - w kawałku "Zeig Dich" dotyczącym strasznych przewinień kleru usłyszymy chóralny śpiew, zaś w refrenie pojawią się akordy przypominające "Bück Dich".

Numer "Tattoo" to typowy jak na Rammsteina utwór, w którym proste i "ostre" muzyczne elementy po prostu dobrze ze sobą współbrzmią i powodują, że słuchacz od razu zaczyna łupać głową w rytm muzyki. Podobnie sprawa wygląda w ostrej piosence "Sex", w którym, jak sama nazwa wskazuje, Lindemann śpiewa o seksie. Temat już został wyeksploatowany przez grupę i słowa "Żyjemy tylko raz, kochamy życie, kochamy miłość, kochamy seks" trochę bawią, a nie szokują.

Sprawdzonym patentem jest też tematyka związana z upiornymi lalkami niczym z horrorów. W klaustrofobicznym utworze "Puppe" Lindemann opowiada o swojej zabawce, której obrywa głowę. Rammstein wie, jak stworzyć duszną i niepokojącą atmosferę w utworze i kawałek "Puppe" może niejednej osobie nieźle namieszać w głowie. Jest to zdecydowanie najambitniejszy kawałek na tej płycie, a Lindemann udowadnia, że jest niesamowitym wokalistą, który potrafi brzmieć jak psychopata.

foto: materiały prasowe

Na albumie Rammsteina nie zabrakło również lirycznego przerywnika. Po nieudanym tekście w piosence "Sex", utwór "Diamant" rzeczywiście jest "diamentem" - Lindemann śpiewa o kobiecie, która wysysa z niego życie, jest diamentem, który musi oglądać. Bardzo skromna aranżacja, w której główną rolę odgrywają gitara, skrzypce oraz enigmatyczne elektroniczne brzmienia sprawia, że słuchacz czuje się dosłownie zahipnotyzowany opowieścią Tilla. Płytę zamyka kawałek "Hallomann", równie majestatycznie co otwierający "Deutschland". W ten sposób mamy niejako "zamkniętą kompozycję" albumu. W "Hallomann" Lindemann mami dziewczynkę, by wsiadła do jego samochodu w wiadomym celu - groteskowy utwór o psychopacie, w którym solo gitarowe jest wisienką na torcie.

Rammstein jest jak zapałka z okładki płyty - niby niepozorna, a potrafi spowodować ogromny pożar. Muzycy stworzyli bardzo "piosenkową" płytę z chwytliwymi riffami, którą słucha się jednym tchem. Można zauważyć, że Rammstein ostatnio sięgnął po dyskografię Kraftwerk, jak również nie bał się wprowadzić sporo nowocześnie brzmiącej elektroniki, która momentami kojarzy się z tanecznymi industrialnymi imprezami. Rammstein postanowił nieco pokombinować w studiu nagraniowym, stworzyć utwory, które spodobają się starym fanom, a jednocześnie nie będą odgrzewanymi kotletami. Ostre riffy, psychopatyczny wokal, elektroniczne ozdóbki, szokujące teksty - niby to wszystko już przerabialiśmy, ale nadal słucha się tego z wypiekami na twarzy. Nowy materiał z pewnością sprawdzi się na koncertach - takie kawałki, jak "Deutschland", "Radio", "Tatoo" oraz "Ausländer" po prostu powinny pojawić się na koncertowej setliście. Jeżeli wybieracie się na polski koncert Rammsteina w Chorzowie 24 lipca 2019 to szykujcie się na niezły muzyczny wycisk!

Ocena: 9/10

Tagi: #Rammstein #Recenzje