Wybitny reżyser ostro o AI. Wyjaśnił, czym jest prawdziwa sztuka
Czy A.I. może tworzyć sztukę? Według Guillermo del Toro nie ma takiej opcji. Reżyser konkretnie wyjaśnił swój punkt widzenia.
- Guillermo del Toro krytykuje użycie AI w sztuce.
- W dosadnych słowach wyraził się o aplikacjach generujących teksty kultury.
- Filmowiec podał 3 cechy prawdziwej sztuki.
Guillermo del Toro krytykuje sztuczną inteligencję
Guillermo del Toro to słynny meksykański reżyser, scenarzysta i producent, znany z takich tytułów, jak "Blade II: Wieczny Łowca", "Kręgosłup diabła", "Hellboy" "Labirynt fauna", czy oscarowy "Kształt wody". Postanowił dołączyć do artystów, którzy otwarcie krytykują wykorzystywanie do tworzenia sztuki.
Del Toro był gościem jednego z paneli na tegorocznym San Diego Comic Con. Wystąpił wspólnie z George'em Lucasem, który co ciekawe brał udział w popularnym konwencie po raz pierwszy w życiu. Filmowcy pojawili się na wydarzeniu ramach promocji ich najnowszego przedsięwzięcia. Nie chodzi jednak o filmy, a o Lucas Museum of Narrative Art - instytucji, która w 2026 roku zostanie otwarta w Los Angeles. Del Toro jest jednym z członków zarządu muzeum. Podczas spotkania z fanami reżyser poruszył ważną kwestię.
Quiz: Kultowe filmy lat 80. Tylko geniusz zgarnie 75% punktów
W dobie rozwoju sztucznej inteligencji łasi na szybki zysk producenci próbują wdrożyć rozwiązania A.I., by ograniczyć koszty powstawania filmów czy seriali. Jednak chcą to robić kosztem walorów artystycznych. Jakiś czas temu było głośno o pomyśle szefów platformy Netflix, którzy mieli chęć zaprząc sztuczną inteligencję do pisania scenariuszy. Na szczęście opór społeczny jest na tyle duży, że póki co tego typu koncepcje nie są raczej traktowane poważnie.
Te kultowe filmy zostały oparte na komiksach. Niewiele osób o tym wie
- 10 Zobacz zdjęcia
Twory sztucznej inteligencji są nie tylko odtwórcze, ale bardzo wątpliwe moralnie. Aplikacje do generowania tekstów, obrazów, dźwięków, czy materiałów wideo bazują na istniejących tekstach kultury i czerpią z nich, nie przedstawiając źródła. Wiele osób uważa więc, że różnego rodzaju skrypty A.I. okradają prawdziwych artystów. Liczy się jednak również sam akt tworzenia. Według del Toro jeśli jest ono bezmyślne, nie można nazwać go sztuką.
Jedną z rzeczy, które uważam za opresyjne, to fakt, że ludzie mówią: "W tej apce możesz tworzyć sztukę". Ale przepraszam. Nie możesz.
Del Toro odniósł się do tego, jak działa sztuczna inteligencja oraz do faktu istnienia całego procesu twórczego, który dla artysty jest równie ważny, co dzieło. Aplikacje A.I. traktują go natomiast jak bezemocjonalną pracę w fabryce. - Nie możesz po prostu wcisnąć guzika i być w środku, bo wtedy nie będziesz świadomy początku ani końca twojej idei. Kiedy ludzie mówią wam: "Sztuka nie jest ważna"... tylko, że jest - wyjaśnił filmowiec.
- Osobowość, wiedza i emocje: te trzy rzeczy są potrzebne, żeby istnieć. I przepraszam, ale nie pochodzą z je*anej apki - dodał del Toro, na co publiczność zareagowała niezwykle entuzjastycznie.
"Frankenstein" Guillermo del Toro: kiedy premiera na Netflix?
Najnowszym filmem meksykańskiego twórcy jest nowa adaptacja kultowej powieści grozy Mary Shelley pod tytułem "Frankenstein". Klasyczna opowieść po raz kolejny zostanie przeniesiona na ekran, ale mimo to, że wizja del Toro robi piorunujące wrażenie. Wystarczy zobaczyć zwiastun produkcji.
W rolach głównych wystąpili Oscar Isaac, Jacob Elordi, Mia Goth, Felix Kammerer, Lars Mikkelsen, David Bradley, Charles Dance oraz Christoph Waltz. Nowy "Frankenstein" trafi na Netflix już w listopadzie 2025 roku.
Źródło: Antyradio/Vulture/TikTok
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!