„Lalka” Netfliksa oburzyła Polaków. Profanacja kultowej lektury?
Nadchodzący serial Netfliksa "Lalka" wywołał kontrowersje wśród fanów klasycznej lektury. Niektóre osoby krytykują nowoczesną konwencję plakatów promujących produkcję.
- "Lalka" Netfliksa wzbudza emocje fanów klasycznego podejścia do adaptacji.
- Promocja serialu w nowoczesnej konwencji dzieli odbiorców.
- Plakaty wywołały dyskusję na temat ich projektu i autora.
"Lalka" Netfliksa podzieliła fanów. Będzie profanacja?
"Lalka" to chyba najpopularniejsza polska lektura szkolna. Ponadczasowe dzieło Bolesława Prusa doczekało się już kilku adaptacji. Obecnie fani powieści czekają na dwie kolejne - film z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską oraz serial Netfliksa z Tomaszem Schuchardtem i Sandrą Drzymalską.
Quiz: Najlepsze lektury szkolne. Umysł doskonały rozwiąże ten quiz bezbłędnie
To właśnie ta ostatnia produkcja rozsierdziła ostatnio część fanów. Wszystko przez materiały zapowiadające serial. Nie każdemu spodobała się nowoczesna konwencja.
Nowe plakaty "Lalki" Netfliksa. Nie wszystkim przypadły do gustu
O fenomenie "Lalki" można by było pewnie napisać wiele artykułów. To ponadczasowy utwór, który jest oczywistością dla kolejnych pokoleń Polaków. Nic więc dziwnego, że twórcy filmowi doszli do wniosku, że czas na kolejne adaptacje losów Wokulskiego.
Z tego powodu w 2026 roku zadebiutują dwie "Lalki" - filmowa i serialowa. Obie innych twórców i z inną obsadą. Można zauważyć, że film skierowany jest raczej do starszych odbiorców ceniących sobie klasykę. Serial, między innymi z tego powodu, że będzie dostępny na Netfliksie, celuje w młodszą publikę. Było to widać już na etapie "nowoczesnego" zwiastuna.
Podobnie jest w przypadku grafik promujących nadchodzącą produkcję. Na instagramowym profilu polskiego Netfliksa pojawiło się 9 plakatów prezentujących najważniejsze postacie serialu. Każda została podpisana jakimś znaczącym hasłem wkomponowanym w obrazek. "W «Lalce» ideały nie istnieją" - głosi treść posta.
I chociaż pod grafikami z Łęckim, który jest źródłem "daddy issues", czy Starskim określonym mianem "toy boya" nie brakuje zachwytów, pojawiły się też negatywne głosy na temat takiej formy promocji klasycznej lektury.
"Żenada. Widać ktoś na siłę chce być fajny z tą adaptacją" - głosi jeden z komentarzy. "Film może będzie dobry, ale plakaty i taka forma unowocześniania nie" - czytamy w kolejnym. "Jezu popłaczę się co to kuźwa jest?" - pyta inna użytkowniczka Instagrama. "Ale będzie syf", "Żenujące. Na szczęście mamy wybór i będzie można obejrzeć adaptację na wyższym poziomie", czy "Profanacja", to tylko kilka innych negatywnych opinii, które można znaleźć pod postem.
Plakaty "Lalki" Netfliksa są nieczytelne? Czy stworzyła je sztuczna inteligencja?
Na razie trudno oceniać serialową "Lalkę" i wyrokować nad jej jakością, czy sposobem reinterpretacji klasycznego dzieła i lepiej poczekać do premiery. Jednak nie każdy negatywny głos dotyczył adaptacji. Pojawiły się również komentarze dotyczące czytelności opublikowanych plakatów.
"Gdyby nie te irytujące napisy, zdjęcia promujące byłyby piękne", "Koszmar Dyslektyka!", "Oj, coś chyba nie wyszło z typografią", "O nie, to się rozjeżdża przed oczami... dlaczego nam to robicie?" - czytamy w komentarzach. Pojawiła się też dyskusja dotycząca tego, kto projektował grafiki. Zdania są podzielone - dla jednych to "Gen Z marketing w pełnej krasie", dla innych "millenialsi udający gen Z", a dla kolejnych dzieło sztucznej inteligencji.
Tak, czy inaczej o obu "Lalkach" od kilku miesięcy jest cały czas głośno i zapewne obie będą miały wielu widzów. Serial zadebiutuje 16 września, a filmowa wersja trafi do kin 30 września 2026 roku.
Źródło: Antyradio/Netflix/Instagram
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!