` Ten film to klasyk Hollywood. Mało kto wie, że najpierw była książka - Antyradio

Ten film to klasyk Hollywood. Mało kto wie, że najpierw była książka

AKTUALIZACJA 20.08.2026 20.08.2026 13:56
AKTUALIZACJA 20.08.2026 20.08.2026 13:56

Film "Rambo: Pierwsza krew" to adaptacja książki Davida Morrella z 1972 roku, która poruszała trudne tematy związane z wojną w Wietnamie i amerykańską polityką. Czym hit z Sylvestrem Stallone'em różni się od powieści? 

Rambo: Pierwsza krew - kadr z filmu
Fot. Orion Pictures/materiały prasowe
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Film "Rambo: Pierwsza krew" powstał na podstawie książki Davida Morrella.
  • Sylvester Stallone zaproponował zmianę zakończenia, która trafiła do kin.
  • Filmowy Rambo znacznie różni się od książkowego pierwowzoru. 

"Rambo" powstał na podstawie książki. Nie każdy o tym wie

"Rambo" to jedna z najbardziej znanych serii kina akcji w historii kina. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, że pierwsza część - "Rambo: Pierwsza krew" to adaptacja książki Davida Morrella z 1972 roku. 

Quiz: Kto wyreżyserował te kultowe filmy? Quiz dla mądrych Polaków

Paramount Pictures/materiały prasowe
1/15 Kto wyreżyserował "Ojca chrzestnego"?

Czym kultowy film różni się od papierowego oryginału? Czy kolejne części serii filmowej też posiadały książkowe pierwowzory? Przeczytaj, by dowiedzieć się więcej. 

"Rambo: Pierwsza krew" -  o czym są książka i film? 

W 1982 roku do in wszedł film "Rambo: Pierwsza krew". Chociaż do Polski dotarł dopiero kilka lat później - po upadku PRL-u i t stał się hitem również w naszym kraju. Produkcja opowiada o tytułowym Johnie Rambo - weteranie wojny w Wietnamie, który w swojej ojczyźnie nie jest traktowany jak bohater. Poniżony eks żołnierz w krytycznym momencie pęka rozpoczynając własną wojnę z lokalnym szeryfem. 

Powieść pod tym samym tytułem ukazała się kilka lat wcześniej i była całkiem świeżym komentarzem na temat ówczesnej sytuacji geopolitycznej Stanów Zjednoczonych. Wywołała głośną dyskusję na temat tego, jak postrzegani są młodzi ludzie, którzy walczyli w wojnie w Wietnamie. Nic więc dziwnego, że nośny temat doczekał się filmowej wersji. 

Za produkcję "Rambo: Pierwsza krew" odpowiadał Ted Kotcheff. W roli tytułowej wystąpił oczywiście niezapomniany Sylvester Stallone. W pozostałych rolach wystąpili:

  • Brian Dennehy,
  • Richard Crenna,
  • Jack Starrett,
  • Bill McKenney,
  • Alf Humphreys,
  • David Caruso,
  • Michael Talbott,
  • David L. Crowley.

Film był ogromnym sukcesem komercyjnym. Stał się numerem jeden w amerykańskim box office przez trzy pierwsze tygodnie po premierze z rzędu, zarabiając pona 6 milionów dolarów w weekend otwarcia. Łącznie produkcja zgarnęła 64 miliony dolarów w samym USA. Na świecie zarobki przekroczyły 160 milionów dolarów. 

"Rambo: Pierwsza krew" - czym film różni się od książki? 

W filmie zmieniono oczywiście wiele szczegółów. William Teasle, grany w filmie przez Briana Dennehy'ego, w książce był komendantem, a nie szeryfem, w książce Rambo błąka się bez celu i dociera do hrabstwa Madison w stanie Kentucky, w adaptacji jedzie do przyjaciela z jednostki i trafia do stanu Waszyngton. W literackim pierwowzorze nie ma też kultowego filmowego noża Rambo. 

Najważniejszym szczegółem różniącym dwie wersje jest przede wszystkim to, że bohater zyskał imię, którego nie posiadał w papierowej wersji. Z tego powodu książkowy Rambo był raczej typem everymana - jego doświadczenia rezonowały z doświadczeniami tysięcy młodych Amerykanów, którzy wrócili do USA po wojnie w Wietnamie. Filmowy Rambo był skonkretyzowanym bohaterem, co też z automatu powoduje ocieplenie wizerunku postaci w oczach widzów. 

To niejedyny sposób na uczynienie z Rambo pozytywnego bohatera. W książce protagonista morduje policjantów podczas ucieczki i walki z funkcjonariuszami. W filmie tylko ich rani, nie chcąc ich zabijać. W książkowej kulminacji, czyli podczas obławy widzimy, jak Rambo jest bezwzględny. Metodycznie zabija kolejnych policjantów, nie oszczędzając również ich psów. W filmie nie ma miejsca na takie sceny, bo twórcy postanowili zrobić wszystko, by widz z Rambo sympatyzował. Tymczasem literackiej postaci trudniej kibicować i współczuć. 

Zresztą szał zabijania nie dotyka jedynie policjantów, bo podczas powrotu do miasteczka w powieści Rambo niszczy mienie, doprowadzając również do śmierci kilu cywili, policjantów stanowych i funkcjonariuszy Gwardii Narodowej. Finał jest też o wiele bardziej krwawy. W książce postrzelony przez Teasle'a Rambo odpowiada strzałem w kierunku komendanta. Nie udaje mu się jednak go zabić, bo zostaje zastrzelony przez pułkownika Trautmana. Natomiast w filmie kapitan Trautman uspokaja Rambo i nakłania go do oddania się w ręce policji. 

Co ciekawe początkowo twórcy filmu mieli jednak pomysł na zupełnie inne zakończenie. Rambo miał zginąć, ale z własnej ręki. Taka wersja finału rzeczywiście została nakręcona, ale stworzono też alternatywne zakończenie, które finalnie, po namowach Stallone'a trafiło do kin. Gwiazdor zasugerował bowiem, że widzom nie spodobałaby się samobójcza śmierć głównego bohatera. Najbardziej dotkliwe zmiany filmowej wersji i zrobienie z Rambo bohatera, którym zawsze chciał się czuć spowodowało, że w kolejnych latach, wypaczono pierwotny zamysł Morrella. 

Seria "Rambo" wypaczyła zamysł książki. Bohater wciąż jest rozumiany na opak

Pisarz stworzył Rambo, jako przestrogę. Jego książka miała silny wydźwięk antywojenny. Film w zasadzie też szedł w tym kierunku, ukazując dramat zwerbowanego mężczyzny, który czuł się zdradzony przez własną ojczyznę i po powrocie z piekła na ziemi traktowany przez społeczeństwo jako wróg. Produkcja nie jest zwykłym reprezentantem kina akcji, ale poruszającym portretem tragicznej jednostki zniszczonej przez system. 

Jednak sukces "Pierwszej krwi" sprawił, że producenci zapragnęli zarobić na Rambo więcej. Z tego powodu powstały kolejne części, nie mające już nic wspólnego z książką Morrella. Autor zresztą publicznie krytykował serię, mówiąc wprost - sequele wypaczyły sens jego powieści, robiąc z Rambo propagandę wojska amerykańskiego, a z wojny zabawę dla dużych chłopców.

Niewątpliwie przyczyniły się do tego zmiany fabularne względem książki, bo zapewne mordujący brutalnych, ale jednak niezasługujących na śmierć policjantów bohater, nie zaskarbił by sobie sympatii aż tak dużej publiczności. Uczłowieczenie Rambo i stworzenie więzi widzów z postacią sprawiły, że weteran do tej pory jest postrzegany jako postać jednoznacznie pozytywna, szczególnie w kolejnych produkcjach, w których w pojedynkę mordował zastępy wrogów Stanów Zjednoczonych. 

Co prawda w filmie "Rambo: Ostatnia krew" z 2019 roku twórcy odeszli od tematyki wojennej i skupili się na wątku zemsty na przestępcach, których tytułowy bohater w zjawiskowy sposób masakrował, wykorzystując swoje partyzanckie sztuczki, ale tytułowi wciąż daleko było do klimatu pierwszej części. Na tym jednak Hollywood nie poprzestało bo w roku 2027 do kin ma wejść film "John Rambo", będący prequelem kultowego tytułu z 1982 roku. Czy ten film zbliży się do antywojennego wydźwięku oryginału? Przekonamy się niebawem. 

 Źródło: Antyradio/Wikipedia.org

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!