David Draiman: Axlowi należą się ogromne pochwały
Kontrowersje wokół wokalisty Guns N' Roses w AC/DC nadal nie ustają. Co sądzą o tej sprawie muzycy Disturbed?
AC/DC miał nie lada problem w momencie, gdy okazało się, że Brian Johnson ma poważne problemy ze zdrowiem, które mogą poskutkować nawet utratą słuchu. W oficjalnym oświadczeniu wokalista wyznał, że to wszystko zaczęło wpływać na poziom jego występów. Artysta nie chciał przynieść wstydu AC/DC i podjął decyzję o zakończeniu występowania na scenie.
Formacja chciała dokończyć trasę koncertową i postanowiła, by w roli wokalisty wystąpił Axl Rose. Decyzja zespołu niektórym przypadła do gustu, czego przykładem jest Alice Cooper. Wiele osób ma jednak odmienne zdanie , jak chociażby wokalista The Who – Roger Daltrey, który postrzega AC/DC z Axlem jako karaoke.
Jak tę sytuację oceniają muzycy Disturbed? Wokaliście jest bardzo przykro z powodu tego, co przytrafiło się Johnsonowi:
Współczuję Brianowi. Utrata słuchu jest niesamowicie przerażającą sprawą. Nawet nie mogę sobie wyobrazić tego, przez co musi przechodzić i jak wielka jest frustracja chłopaków z AC/DC, którzy stracili swojego kompana.
Pomimo wielu kontrowersji David Draiman pozytywnie ocenia frontmana Guns N' Roses w roli wokalisty AC/DC:
Uważam, że Axl już udowodnił, że to nie tylko niesamowita sprawa. On stanął na wysokości zadania.
Podczas koncertu-niespodzianki Guns N' Roses w klubie Troubadour 1 kwietnia 2016 roku Axl Rose złamał mały palec u lewej stopy i był zmuszony występować na pierwszych koncertach AC/DC na wypożyczonym tronie od wokalisty Foo Fighters.
Muzyk Distrubed jest pod wrażeniem jeśli chodzi o techniczne możliwości Axla, bo śpiewanie w pozycji siedzącej jest nie lada wyczynem:
Każdemu łatwo wytykać palcem wskazując kogoś jako tego złego kolesia. Nie sądzę, by w tej sytuacji był ktoś zły. Uważam, że oni wszyscy muszą poradzić sobie z tym godnym pożałowania scenariuszem, który był dla nich mocnym wstrząsem. I wiesz co? Axl ma niesamowite zdolności, które umie pokazać. Wokalnie razem z Guns N' Roses rzuca na nogi, tak samo jak z AC/DC. Śpiewać to wszystko z tronu pożyczonego od Dave'a Grohla - na litość boską, to nie jest proste technicznie. Wykonywanie wszystkich tych wokali z pozycji siedzącej jest niezwykle trudne. Wymaga to ogromnej precyzji oraz techniki.
To sprawiło, że Draiman nie może wyjść z podziwu:
Gdybym nosił kapelusz, zdjąłbym go przed Axlem, bo on był wybitnym wokalistą jeszcze przed tym wszystkim, ale oczywiście od reaktywacji Guns N' Roses i koncertów, które potem się odbyły, a które oglądałem online, należą mu się ogromne pochwały i respekt.
Dan Donegan również podkreśla, że Axl jest kompetentny i bardzo utalentowany. Jednak zauważa, że z perspektywy fana AC/DC szybkie znalezienie zastępstwa było szokiem i wielu wielbicieli zespołu po prostu nie zdążyło przywyknąć do tego, że na scenie zamiast Johnsona słyszą Rose'a:
To jak małżeństwo. Jeśli twoja żona umrze i w następnym tygodniu zaczniesz spotykać się z inną kobietą, to dzieje się to wszystko za szybko. Niech dzieci oswoją się z myślą, że dopiero co straciły matkę... Jako fan AC/DC chciałbym mieć nieco więcej czasu, by zaakceptować kogoś innego w tej roli.
Pomimo takiego poglądu muzyk chętnie obejrzałby kapelę w akcji:
Gdybym miał możliwość zobaczyć zespół prawdopodobnie wybrałbym się na koncert, bo nadal uważam, że AC/DC to utalentowani muzycy i Axl jest bardzo zdolny. Jednak chciałbym mieć przerwę, by przetrawić tę sprawę i zaakceptować, że nie ma Briana.
Posłuchajcie, co jeszcze muzycy opowiedzieli w tym wywiadzie:
Jak widać kwestia decyzji australijskiej kapeli nadal jest gorącym tematem i zdania są podzielone. Trzeba zrozumieć fanów, którzy nie mogą przyzwyczaić się do Rose'a, jak również tych, którzy doceniają zdolności wokalisty Guns N' Roses.
Podzielacie zdanie Davida Draimana odnośnie Axla Rose'a?