Hołd dla Kory w kościele. Ksiądz zagrał cover Maanamu, który nie wszystkim przypadł do gustu
Nagranie z tego zajścia wywołało burzę wśród internautów. Czy ksiądz nie przesadził z coverem na suzafonie?
28 lipca 2018 w wieku 67 lat odeszła Kora Jackowska - wokalistka, znana z grupy Maanam, od wielu lat zmagała się z nowotworem. Wokalistka odeszła w domu w Bliżowie na Roztoczu, otoczona najbliższymi, a o śmierci poinformował jej mąż. Ta wieść była szokiem dla wielu artystów oraz fanów Kory. Hołd wokalistce złożyli też muzycy Scorpions - zespół wystąpił 29 lipca 2018 w Łodzi i zadedykował Korze utwór „Send Me An Angel”.
W takich momentach nie tylko muzycy dedykują utwory, czy tworzą covery znanego artysty, również fani chcą w jakiś ciekawy, kreatywny sposób pożegnać swojego idola. Jednak w tym przypadku coś poszło nie tak. 29 lipca 2018 w kościele pokamedulskim w Lesie Bielańskim postanowiono złożyć muzyczny hołd Korze. Puszczono zatem utwór grupy Manaam „Krakowski spleen” - nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że do tego podkładu jeden z księży zagrał na suzafonie w towarzystwie perkusisty.
Cover Kory w kościele
Po występie parafianie bili brawa, ale gdy nagranie coveru obiegło internet, sporo osób skrytykowało ten występ. Niektórzy uważają, że Kora nie powinna być wspominana w kościele, pojawiły się również głosy, że jest to profanacja świątyni. Parafia jednak twierdzi, że to już tradycja i w taki sposób żegna się często wybitne osobowości.