advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Mastodon uczcił pamięć Brenta Hindsa. "Byliśmy braćmi do samego końca"

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 25.08.2025 25.08.2025 12:34
AKTUALIZACJA 25.08.2025 25.08.2025 12:34

Brann Dailor z zespołu Mastodon upamiętnił gitarzystę Brenta Hindsa po jego śmierci podczas ostatniego koncertu grupy. Mimo napiętych relacji między muzykami w ostatnich miesiącach, Dailor wyznał, że kochał byłego gitarzystę jak brata. 

Brent Hinds - Mastodon
Fot. Karol Makurat/REPORTER/East News
  • Perkusista Mastodona złożył hołd zmarłemu byłemu gitarzyście Brentowi Hindsowi.
  • Hinds zginął w wypadku motocyklowym w wieku 51 lat.
  • Był współzałożycielem grupy, który przez 25 lat zagrał na przełomowych albumach kapeli.  

Brann Dailor z Mastodona złożył hołd Brentowi Hindsowi

Perkusista Mastodon - Brann Dailor, dwa dni po śmierci byłego gitarzysty Brenta Hindsa złożył hołd zmarłemu przyjacielowi. Jak podaje Ultimateclassicrock.com, miało to miejsce po występie zespołu na Alaska State Fair w Palmer na Alasce. Był to pierwszy koncercie Mastodona od śmierci Hindsa. 

- Wczoraj straciliśmy kogoś bardzo dla nas wyjątkowego - powiedział Dailor o Hindsie, który zginął 20 sierpnia 2025 roku w wypadku motocyklowym w wieku 51 lat. - Brent Hinds, który był z nami przez 25 lat jako gitarzysta, jeden z najbardziej kreatywnych i pięknych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkaliśmy na tym świecie, tragicznie nas opuścił. To bardzo, bardzo przykre - powiedział muzyk.

Quiz: Trudny quiz z legend metalu. Nawet fani nie odpowiedzą na 6. pytanie

1/15 Do Wielkiej Czwórki trash metalu należą zespoły:

- Kochaliśmy go bardzo, bardzo mocno. Mieliśmy wzloty i upadki w trakcie 25-letniej relacji. Wiecie, o co mi chodzi? Nie zawsze jest idealnie, nie zawsze jest wspaniale, ale byliśmy braćmi do końca - wyjaśnił Dailor. - Naprawdę się kochaliśmy i stworzyliśmy razem mnóstwo, mnóstwo pięknej muzyki. I myślę, że to przetrwa próbę czasu, czego dowodem jesteście tu dziś wieczorem dodał. 

Będziemy więc nadal grać piękną, piękną muzykę Brenta, którą nam pomógł stworzyć, bo razem założyliśmy ten zespół i razem podróżowaliśmy po świecie, spaliśmy razem w vanie, kładliśmy głowy na poduszkach z cholernego żwirku dla kotów, upijaliśmy się tak bardzo, że następnego dnia nic nie pamiętaliśmy, tysiąc, milion razy, z miłością, którą dzieliliśmy, i pięknem, całą publicznością, przed którą graliśmy, ze wszystkimi scenami, na których stanęliśmy.

- Jesteśmy absolutnie zdruzgotani i załamani, że go straciliśmy i że nigdy go już nie odzyskamy. Ale wy pozwoliliście nam wyjść na scenę i to zrobić dziś wieczorem. Więc to było dla cholernego Brenta.  Bardzo wam dziękuję - zakończył swoje emocjonalne przemówienie perkusista. 

Mastodon upamiętnił Brenta Hindsa

Mastodon zareagował na śmierć Hindsa dzień po tragicznych wieściach, publikując poruszające oświadczenie w mediach społecznościowych.

"Jesteśmy pogrążeni w niewyobrażalnym smutku i żalu… wczoraj wieczorem Brent Hinds zmarł w tragicznym wypadku" - napisali muzycy zespołu. "Jesteśmy zrozpaczeni, zszokowani i wciąż próbujemy otrząsnąć się po stracie tej twórczej siły, z którą dzieliliśmy tak wiele triumfów, kamieni milowych i tworzyliśmy muzykę, która poruszyła serca tak wielu osób. Nasze myśli są z rodziną, przyjaciółmi i fanami Brenta. W tym trudnym czasie prosimy o uszanowanie prywatności wszystkich. Spoczywaj w pokoju, Brent" czytamy w poście na Facebooku.

Brent Hinds - bez niego nie byłoby grupy Mastodon

Hinds założył Mastodon w 2000 roku wraz z Dailorem, wokalistą i basistą Troyem Sandersem oraz gitarzystą Billem Kelliherem. Jego szorstki, dźwięczny wokal i agresywna charakterystyczna gra na gitarze stały się znakiem rozpoznawczym brzmienia zespołu. Ten kwartet wydał wspólnie jedne z najbardziej uznanych metalowych albumów XXI wieku, między innymi "Leviathan", "Blood Mountain" i "Crack the Skye".

Mastodon ogłosił odejście Hindsa z zespołu w marcu 2025 roku. W kolejnych miesiącach Hinds wielokrotnie atakował swoich byłych kolegów z zespołu w mediach społecznościowych, ale pomimo ich napiętych relacji, zespół wciąż darzył go wielką miłością i uznaniem. Po jego śmierci Hinds otrzymał mnóstwo pochwał od innych muzyków rockowych i metalowych, w tym członków Lamb of God, Testament, Slayer, czy Alice in Chains.

Źródło: Antyradio/Ultimateclassicrock.com/Mastodon/Facebook

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!