Nie żyje legendarny muzyk The Kinks. Miał 75 lat
Klawiszowiec The Kinks, John Gosling, zmarł w wieku 75 lat. Smutna wiadomość obiega cały świat.
Nie podano oficjalnej przyczyny śmierci, lecz na oficjalnym profilu The Kinks pożegnano Johna Goslinga. Muzyk urodzony w 1948 roku, opuścił świat w wieku 75 lat, a na kartach historii zapisał się m.in. jako klawiszowiec legendarnej brytyjskiej grupy rockowej, który uczestniczył w tworzeniu wielkich hitów.
Tego typu wiadomości zawsze zaskakują i nie są mile widziane – kolejny wielki talent nas pożegnał. Muzycy z The Kinks napisali, że są głęboko zasmuceni wieścią o śmierci Johna Goslinga oraz przesyłają swoje szczere kondolencje.
John Gosling był ważnym przyjacielem
W pożegnalnym wpisie na platformie społecznościowej X, artyści zaznaczyli, iż Gosling był prawdziwym przyjacielem oraz ważnym członkiem zespołu, który wniósł bardzo wiele do muzyki w trakcie wspólnych lat spędzonych z The Kinks.
Klawiszowiec był świetnym muzykiem, lecz wszyscy pamiętają o tym, że był także wspaniałym człowiekiem. Muzyka tworzona przez The Kinks miała swój wkład w ewolucję rocka na świecie, lecz warto wspomnieć także o tym, że John Gosling w 1994 roku stał się współzałożycielem zespołu Kast Off Kinks.
Samo The Kinks zostało utworzone w 1963 roku przez braci Daviesów. Zaledwie rok później udało się podbić listy przebojów za sprawą utworu „You Really Got Me”, lecz John Gosling dołączył do formacji w trochę późniejszym czasie i pozostał z nią przez wiele lat. Nagrano z nim m.in. powszechnie lubiany utwór „Lola”.
Po więcej informacji zachęcamy was do odwiedzenia naszego Facebooka oraz Instagrama.